Zapiski kulinarne "Palce lizac!"
Witaj! Byc moze juz sie spotkalismy...jesli nie...jest mi bardzo milo, ze zechciales mnie odwiedzic.Mam cicha nadzieje, ze znajdziesz tu cos dla siebie...
Siedze przy komuterowym stole, a przede mna pokazny stosik malych, podniszczonych ksiazeczek. Wiele z nich nie ma juz okladek, a pozolkle kartki i liczne plamy, potwierdzaja tylko ich "wiekowosc". I choc nie pomne ile dokladnie maja lat, to zapisane na marginesie, drobnymi literkami, informacje takie jak "nowy piec!!!", "karczochy po raz pierwszy" czy "mam w koncu kuchnie chinska" sa pewna wskazowka. Spogladam na powsciagliwe wpisy i moja pamiec odzywa...
Po tak wielu latach, kartki notatnikow sa bardzo delikatne, latwo zgubic czesc przepisu. Troche to denerwujace, zwlaszcza gdy mam ochote wrocic do dawno probowanego dania, a "autorow" przepisow juz nie ma wsrod nas...
Zdarzalo mi sie przepisywanie zawartosci zeszytow, jednak od lat tego juz nie robie. Wiekszosc przepisow przechowuje w komputerowej bibliotece. "Kajety z przepisami" maja jednak dla mnie szczegolna wartosc i darze je ogromnym sentymentem.
Na okladce jednej z ksiazeczek, czerwonym flamastrem uwiecznilam ocene wpisow: "Palce lizac! "; i mimo, ze niezwykle subiektywna jest to ocena, to zdradze, iz znalezc tam mozna wiele przepisow na dania, ktore zadowola niejedno podniebienie...
Zapraszam!


przepisy
