Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
korek1000
korek1000 Prowadzi bloga: Zajadamy
Inne tego autora: Pierogi Ciasto 90 z 211 Farsz pierogowy z kapustą i grzybami
13/12/2007

Zakwas na Barszcz

No to zaczynamy serię wigilijno-bożonarodzeniową. Zostało jeszcze trochę czasu do świąt więc rozpocznijmy od przepisu, który należy wykonać wcześniej, bo musi się leżakować około tygodnia. Tak, tak, ostatni dzwonek żeby zrobić zakwas na barszcz czerwony.

Mała dygresja, nie wiem jak to jest w innych regionach Polski ale ja nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia bez czerwonego, wigilijnego, postnego barszczu z suszonymi grzybami. Wiem, że np. na Węgrzech nie znają czegoś takiego jak zupa z buraka, i pewnie w innych krajach też mogą być z tym kłopoty ale kto raz spróbował dobrego barszczu ten wie, co inne nacje tracą.

I moje wyznanie: w poniższym przepisie nie jestem specem gdyż ... pierwszy raz własnoręcznie nastawiłem zakwas. Odbyłem jednak intensywne internetowe (i nie tylko) studia nad problemem i wiedzę teoretyczną posiadam silną, za tydzień zobaczymy jak z praktyką :). Ale zacznijmy robić zakwas.

Przepis na zakwas buraczany:

Najpierw mój przepis a potem będą uwagi i dygresje.

Potrzebujemy : 1,5 kg buraków ćwikłowych, letnią przegotowaną wodę, sól, czosnek i ew. przyprawy (pieprz, ziele angielskie, listek laurowy, imbir), gliniany garnek do kiszenia i gaza.

Buraki dokładnie myjemy (można szczoteczką) po czym kroimy w cienkie 2-3 mm plasterki. Wrzucamy do garnka i zalewamy letnią wodą tak żeby zakryła buraki w całości. Dodajemy roztarte cztery ząbki czosnku i dosypujemy płaską łyżeczkę soli na litr wody. W większości przepisów tu się operacja komponowania zakwasu kończy (z dokładnością do chleba razowego ale o tym za chwilę). Jednak w niektórych przepisach pojawiają się dodatkowe przyprawy. Ja nie mogłem się powstrzymać od dodania : kilku ziarenek pieprzu, ziela angielskiego, dwóch listków laurowych i imbiru (2 cm pocięte w plasterki). W innych przepisach pojawia się jeszcze korzeń selera i korzeń chrzanu.

Po przyprawienu albo nie, całość przykrywamy szmatką albo gazą i stawiamy w ciepłym ciemnym miejscu. Po 5-7 dniach zbieramy pianę i całość przecedzamy przez gazę do butelek, które szczelnie korkujemy i odstawiamy do lodówki (mogą stać kilka miesięcy). I to właściwie tyle. Jak mi wyszedł zakwas postaram się opisać przy okazji robienia barszczu wigilijnego.

Kwestia chleba razowego w zakwasie.

W wielu przepisach na zakwas buraczany pojawia się kromka chleba razowego położonego na wierzch zakwasu. Na wielu, jednak, forach kucharski, rozlegają się krzyki : "Ło Jezu, zakwas mi spleśniał" i odpowiedzi bardziej doświadczonych - nie dodawać chleba - buraki bez niego i tak się zakiszą a istnieje niebezpieczeństwo spleśnienia. Bojąc się pleśni, chleba razowego więc nie dodałem - zobaczymy co z tego wyjdzie. Prawdopodobnie dzisiejsze razowce są tak nasączone chemią, że nie sprzyja to dodawania ich do zakwasu.

I to by było chyba na tyle. Pozdrawiam i życzę owocnych przygotowań wigilijnych.

Aha, zakwas, szczególnie przyprawiony wcześniej, można pić prosto z butelki - jest zdrowy.

Tekst z http://zajadamy.blox.pl

A tu zbieram przepisy wigilijne i świąteczne

Skomentuj przepis na blogu autora »