ostatnio szukane:

szyszka rodzynki cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
tatter
tatter Prowadzi bloga: PALCE LIZAC !
Inne tego autora: Przekaska, ktora stala sie moja kolacja 18 z 317 Doskonala para
15/08/2007

Z ogrodu prosto na talerz

Prace w ogrodzie pochlaniaja obecnie cale moje przed- i wczesne po- poludnia...staram sie wygrac z pogoda za wszelka cene...Susze wiec cebule, szalotki i czosnek. Zbieram nasiona ziol i kwiatow. Porzadkuje grzadki. Pozbywam sie chwastow. Nadal wysiewam salaty i rzodkiewki. Zabieram do domu wszystko co juz dojrzalo...

Radiccho... Zdjęcie - Z ogrodu prosto na talerz - Przepisy kulinarne ze zdjęciamiZdjęcie - Z ogrodu prosto na talerz - Przepisy kulinarne ze zdjęciami
zwane tez wloska cykoria,
ozywia czerwienia
zielone salatki.
Ogorek
"Pettita F1"
to moje tegoroczne odkrycie...

Do domu wrocilam z koszem pelnym salatkowych ogorkow, koktailowych pomidorow, salaty, szczypioru, cebuli, ziol... Coz wiecej potrzeba mi bylo do przyrzadzenia "uniwersalnej" salatki...moze jedynie dobry dressing, a ze do kosza wrzucilam kilka lodyg cudownie pachnacego kopru i szczypiorku, dodalam je, drobno posiekane i w ilosciach nieprzepisowych, do ekspresowo "ukreconego" vinaigrette...Pycha!

Vinaigrette (podstawowy):
sol Maldon
ziarna czarnego pieprzu
ocet owocowy/winy i Balsamico
oliwa z oliwek

Do mozdzierza wrzucilam lyzeczke soli i kilka ziaren pieprzu, tluklam je przez chwile, dodalam mieszanke octu balsamicznego i malinowego, potem oliwe. (Octu jest z reguly 5 razy mniej niz oliwy - proponuje jednak dowolnie, wedlug wlasnego gustu, zmieniac proporcje, zachowujac jednak zasade, ze sos ma byc bardziej oleisty niz kwasny). Dobrze wymieszany sos odstawilam na pare minut. Pozniej polalam nim moja salatke ...pozwalilam aromatom sie polaczyc...minimum 1o min przed podaniem.

Zdjęcie - Z ogrodu prosto na talerz - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

W rondlu wolno bulgotalo mocno pomidorowe ragu, a ogromna porcelanowa miske wypelnialy dlugie nitki ugotownego "al dente" spaghetti...czekaly na swoja "okrase"... Brakowalo tylko wina...ale tym z racji "zainteresowan" zajmuje sie moj maz, wiec jemu pozostawilam wybor...i nie byla to wcale zla decyzja, bo to jedno z moich ulubionych wloskich win...Antinori Il Bruciato, ktore swoim owocowym, delikatnie "przypalanym" aromatem, idealnie komplementuje miesne sosy...

Zdjęcie - Z ogrodu prosto na talerz - Przepisy kulinarne ze zdjęciami