Yellow chicken meal
To danie wypatrzyłam sobie u Casi już jakiś czas temu, ale oczywiście zginęło pod stertą przepisów i nowych pomysłów. teraz przypomniała mi o nim Kachna i bardzo sie cieszę, bo obiadek był pyszny. Oczywiście, nie jest to danie z typu lekkich i małokalorycznych, ale czego sie nie robi dla swojego podniebienia i zadowolonego brzuszka męża:) Przepis w oryginale pochodzi od niezastąpionych Cudawianek, których bardzo mi brakuje.

Składniki:
- ½ paczki mrożonych frytek lub przygotowane z około 4 ziemniaków
- 1 pierś kurczaka
- 80 g startego żółtego sera
- 4 łyżki śmietany
- 4 łyżki majonezu
- 2 ząbki czosnku
- papryka w proszku
- sól i pieprz
Przygotowujemy frytki. Ja robiłam frytki z surowych ziemniaków i smażyłam oczywiście w nowej frytkownicy, ale można również wykorzystać frytki mrożone. Wtedy należy je przygotować według przepisu podanego na opakowaniu.
W międzyczasie myjemy i osuszamy mięso, po czym kroimy je na nieduże kawałki. Przyprawiamy solą, pieprzem, a następnie podsmażamy na rozgrzanej oliwie. Gdy lekko się zrumienią, zdejmujemy z patelni i odsączamy na papierowym ręczniku.
Gotowe frytki wykładamy na dno żaroodpornego naczynia. Posypujemy je warstwą żółtego sera (odrobinę żółtego sera zostawiamy jeszcze na koniec). Śmietanę i majonez mieszamy ze sobą równych proporcjach, doprawiamy solą, pieprzem, papryką w proszku oraz dwoma wyciśniętymi ząbkami czosnku. Powstałym sosem polewamy frytki i ser. Na majonezowo-śmietanowej polewie układamy kawałki podsmażonego kurczaka. Na sam koniec posypujemy jeszcze raz odrobiną sera.
Wstawiamy do nagrzanego do 180 C piekarnika i zapiekamy przez około 10 minut, aż ser ładnie się rozpuści.
Smacznego:-)
Tu jeszcze przed zapieczeniem:





przepisy


