Wywiad i piętnastki
Zapraszam Was dzisiaj do serwisu We-Dwoje na wywiad ze mną (kliknij tu). Miłej lektury, ciasteczka zostawiam do przegryzienia w trakcie czytania :)

Oto przepis na piętnastki, przepis, który popchnął mnie w stronę blogowania. To deser, który nauczyłam się robić w Irlandii, bajecznie prosty, bez pieczenia, niewymagający żadnych umiejętności cukierniczych, za to przepyszny i bardzo niegrzeczny. Dzieci uwielbiają te ciasteczka. Podaję wersję najprostszą, taką w jakiej piętnastki poznałam. Zachęcam jednak do dostosowania ich do swojego gustu, orzechy, bakalie, kandyzowane owoce - to wszystko stanowi doskonały dodatek.
Nazwa wywodzi się stąd, że wszystkich podstawowych składników jest po piętnaście.
15 ciasteczek digestive
15 gąbeczek marshmallow
15 kandyzowanych wiśni
mała puszka mleka skondensowanego
opcjonalnie: wiórki kokosowe
Ciasteczka rozgnieć, najłatwiej zrobić to wrzucając je do miski i tłukąc pałką do kremów. Do utłuczonych ciastek dodaj kandyzowane wiśnie i pokrojone gąbeczki marshmallow. Marshmallow bardzo kleją się podczas krojenia dlatego warto je porozcinać nożycami kuchennymi. Wymieszaj wszystkie składniki, dodaj najpierw połowę puszki mleka skondensowanego, a potem dolewaj stopniowo i tylko tyle aż ze składników da się uformować kulę. tą kulę podziel na dwie części, uformuj z nich wałki, które możesz obtoczyć wiórkami kokosowymi, zawiń każdy w folię spożywczą, odstaw na minimum godzinę do lodówki, aby stężały. Po tym czasie wyciągnij z lodówki, odwiń z folii i pokrój na kawałki ... na piętnaście kawałków ściślej mówiąc. piętnastki można też formować w kulki.
Smacznego




przepisy

