Wyrolowana kanapka
Wczoraj po południu upiekłam tą dużą "kanapkę" i tym sposobem zapewniłam sobie kolację na wczorajszy wieczór, oraz śniadanie i kolację na dzisiaj :)Kanapka ma w sobie wszystko co lubimy, więc wszyscy, włącznie z synkiem jedliśmy ją ze smakiem, a przy tym po upieczeniu nie wymaga już wiele pracy, wystarczy ją tylko pokroić. Smaczna zarówno na ciepło, jak i na zimno. Po nocy spędzonej w lodówce i odgrzaniu drugiego dnia rano w piekarniku miała bardziej chrupiącą skórkę.
Polecam!
Przepis pochodzi z miesięcznika "Moje Gotowanie" nr 9/2010, a do 84 wydania Weekendowej Piekarni zaproponowała go Olciaky, co tylko przyspieszyło wypróbowanie go :)
Musiałam jednak wprowadzić pewne zmiany: dosypałam sporo mąki, żeby ciasto dało się rozwałkować i zamiast żółtkami roladę posmarowałam całym jajkiem. Przepis podaję z moimi zmianami.

Składniki:
- 25 g świeżych drożdży
- 500 ml letniej wody
- 650 g mąki pszennej
- 1/2 łyżki soli
- 1 łyżka oliwy
- szczypta soli czosnkowej
- 150 g salami w plasterkach
- 150 g mortadeli w plasterkach
- 150 g mozzarelli w plasterkach (u mnie dostępna jest taka do pizzy)
- 150 g wędzonego żółtego sera
- 1 jajko do posmarowania
W letniej wodzie rozpuścić drożdże. Wsypać 350 g mąki, sól, dodać oliwę i wymieszać łyżką. Przykryć i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Wyrośnięte ciasto przekłuć i wrobić z pozostałą mąką.
Rozwałkować na prostokąt o wymiarach 30x40 cm. Posypać solą czosnkową, na cieście ułożyć plastry wędliny i serów. Całość zwinąć wzdłuż dłuższego boku w ciasną roladę. Dokładnie skleić końce i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i odstawić na 20 minut.
Wyrośniętą roladę posmarować delikatnie roztrzepanym jajkiem i wstawić do nagrzanego do 190 st. C piekarnika. Piec przez 25-30 minut, aż rolada nabierze złotobrązowego koloru.
Po wyjęciu z piekarnika odczekać kilka minut i pokroić na porcje.







przepisy




