Wigilijny kompot z suszu

Zjawia się tylko raz w roku. Zwiastuje nadejście czasu magicznego, długo wyczekiwanego, najpiękniejszego. Kojarzy się z rodziną, choinką, delikatnym opłatkiem. Towarzyszy składaniu życzeń, osładza uroczystą wieczerzę, niesie ukojenie zmęczonym żołądkom...
Jest jak Święty Mikołaj. Tak charakterystyczny, tak wyjątkowy, tak bardzo świąteczny...
Przepis powstał w oparciu o moje upodobania i całe lata poszukiwań smaku idealnego. Różni się nieco od większości wigilijnych kompotów, gdyż nie zawiera suszonych śliwek. To jeszcze jedna propozycja na „Kuchnię Świąteczną i Noworoczną”.
Składniki:
800 g suszonych owoców (gruszki, jabłka, morele, figi),
2-3 łyżki cukru,
kilka goździków,
sok z 1/2 cytryny.
Wykonanie:
Owoce wkładamy do dużego garnka i zalewamy letnią, przegotowaną wodą. Moczymy przez około 3 godziny. Po tym czasie stawiamy na kuchence, dorzucamy kilka goździków i gotujemy przez 20 minut. Próbujemy i w zależności od upodobań dosładzamy i dosmaczamy sokiem z cytryny. Podajemy ostudzony.




przepisy



