Wigilijna kapusta z grzybami
Święta, jak dobre perfumy, mają kilka warstw zapachów, subtelnie przeplatających się aromatów. Czarują tchnieniem leśnego drzewka, rozgrzewają nutkami goździków i cynamonu, otulają zapamiętanymi z dzieciństwa bezpiecznymi aromatami domu. Pachną zwietrzałą marynarką dziadka, używanymi zbyt hojnie i tylko raz do roku perfumami cioci, mięciutkim policzkiem najmłodszej siostrzenicy...
Ale pachną także czymś jeszcze. Czymś pozornie zwykłym i codziennym, a jednak bezbłędnie tworzącym atmosferę tego czasu. To woń suszonych owoców, smażonej cebulki i przyrządzanej na milion sposobów ryby. To w końcu woń grzybów i długo duszonej kapusty. Dzięki nim Święta są tym czym są. Bez nich nie byłoby magii...
Przepis mojej mamy. Z okazji "Kuchni Świątecznej i Noworocznej".
Składniki:
300 g średnio kwaśnej kapusty kiszonej,
50 g suszonych grzybów,
2 cebule,
4 łyżki oleju,
pieprz,
ewentualnie łyżka cukru.
Wykonanie:
Grzyby namaczamy w ciepłej przegotowanej przez całą noc. Następnego dnia gotujemy je w tej samej wodzie przez 30 minut lub do momentu, aż zrobią się miękkie. Odcedzamy (koniecznie zachowując wywar!), studzimy i kroimy na mniejsze kawałki.
Kapustę kiszoną także kroimy. Wkładamy dużego garnka i zalewamy częścią wywaru z gotowania grzybów. Na oleju podsmażamy pokrojone w kosteczkę cebule. Dodajemy do kapusty wraz z grzybami i 3 łyżkami oleju. Gotujemy, co jakiś czas dolewając kolejną porcję wywaru. Po około 3 godzinach doprawiamy do smaku pieprzem (nie za mocno), a jeżeli kapusta będzie zbyt kwaśna dodajemy odrobinę cukru.
Kapusta najlepsza jest na drugi lub trzeci dzień.






przepisy

