Więcej zjem wróci wena...
Było to tak. Chciałam kupić musli. Tymczasem okazało się, że jest to produkt zbyt drogi (14 zł za taką śmieszie malą torebkę) jak na moje poczucie przyzwoitości i przyzwoitej ceny....Nie wspomnę, o porażającej ilości E-ileśtam (wiem wiem to tylko skrót, jednak gdyby chodziło o normalny składnik, to użyliby nazwy zwyczajowej...prawda)....
Kiedy tak studiowałam etykietę, dzieliłam cenę przez ilość gram, dzieliłam ilość gram przez cenę - i nijak nie chciało wyjść, że zakup się opłaca, doznałam olśnienia. Treść olśnienia: w szafce mam porażającą ilość orzechów, rodzynek i tym podobnych ingrediencji w wiekszości rażąco przeterminowanych. Wrzuciłam więc do koszyka płatki owsiane (1,5 zł) płatki jęczmienne (1.4 zł) płatki kukurydziane (2,5 zł) i udałam sie do domu w celu wyprodukowania musli
SKŁADNIKI:
-rodzynki
-śliwki suszone
-daktyle
-ananasy kandyzowane
-orzechy laskowe
-orzechy włoskie
-migdały blanszowane
-orzechy pinii
-żurawiny
-płatki migdałowe
-orzechy nerkowca
-pistacje wyłuskane - zielone
...w ilościach ogromnych
-paczka płatków owsianych
-paczka płatków jeczmiennych
-paczka płatków kukurydzianych
-kilka łyżek oleju, oliwy
-kilka łyżek miodu
-zapach migdalowy
Całość wymieszać w pokaźnej misce....

Wysypać na dwie blachy....ustawić temperaturę ok 150 stopni C z termoobiegiem i trzymać tam godzinę...Wyłaczyć piekarnik ...WAŻNE

Po powrocie z pracy przesypać gotowe musli w 5 słoików i 1 puszkę...

Puszkę zabrać do pracy (na drugie śniadanka) zaś słoiki przechowywać w domu w zacienionym miejscu
Mam nadzieję, że mnie musli wzmocni - wróci wena, wrócą pomysły i zrobi się bardziej kolorowo, ciekawiej i przyjemniej....by nie rzec jesiennniej...
Na dowód jesienne i melancholijne musli z gorącym pozdrowieniem dla wszyskich :-)





przepisy

