Weekendowa Piekarnia # 12 - Swiateczny chleb z Maroka
Zaniedbalam ostatnio Weekedowa Piekarnie, nie, nie z lenistwa (bron Boze!!!), raczej dlatego, ze ostatnio moj kalendarz wypelniony jest po brzegi kartek - bylam gosciem na 3 imprezach bozonarodzeniowych, jedna organizowalam sama, ogladalm dwukrotnie jaselka, wybralam sie na 3 koncerty muzyczne i wzielam udzial w milionie raffles, w ktorych wylosowalam zero nagrod!!! I to wszystko wydarzylo sie przez ostatnie dwa tygodnie!Nawet nie wyobrazacie sobie jak sie ciesze, ze w koncu moge wrocic do kuchni i do Weekendowej Piekarni oczywiscie!!!
Agatka, autorka Twoje&Moje, znow byla nam gospodynia. Pieklysmy Swiateczny chleb z Maroka, z dodatkami maki kukurydzianej, nasion slonecznika, dyni i sezamu. Chleb ma zolte i raczej geste wnetrze, bardzo chrupiaca skorke i jest latwy w przygotowaniu.
Ponizej podaje zmodyfikowany przeze mnie przepis, w ktorym staralam sie zachowac oryginalne proporcje, zmienilam jednak technike wykonania - glowne roznice polegaja na przygotowaniu chleba na sponge, autolizie, dwukrotnej fermentacji oraz innej temperturze i innym czasie pieczenia.
Swiateczny chleb z Maroka
Sponge:
175g bialej pszennej maki chlebowej
150g wody (temp 22C)
1/4 lyzeczki drozdzy instant
Skladniki zaczynu dobrze wymieszlam w misce, szczelnie zakrylam i zostawilam w temp. 23C na 12 godz.
Ciasto wlasciwe:
115g maki kukurydzianej
1/2 lyzeczki drozdzy instant
150ml mleka
2 lyzeczki soli
1 lyzeczka cukru
2 lyzki nasion slonecznika
2 lyzki nasion dyni
1 lyzka nasion sezamu
Do duzej miski wlozylam gotowy zaczyn, dodalam mleko, obie maki i drozdze. Dobrze wymieszalam, przykrylam i odstawialam na 20 minut. Nastepnie dodalam sol i cukier, rozmieszane z lyzka wody. Wyrobilam delikatnie lepkie, lecz zwarte ciasto. Na koniec dodalam nasiona i jeszcze chwilke zagniatalam. Zostawilam do wyrosniecia na 1 godzine.
Wyrosniete ciasto odgazowalam rozciagajac je w prostokat i uksztaltowalam okragly bochenek. Ulozylam w omaczonym koszu, zlaczeniemw gore i zostawilam na godzine, szczelnie opatulony lnianym plotnem.
Piec z kamieniem rozgrzalam do 250C. Wyrosniety bochen wylozylam delikatnie na lopate, posmarowalam wierzch woda, posypalam nasionami dyni, nacielam kilkakrotnie dookola. Chleb wsunelam do pieca i pieklam 5 minut z para. Potem temperature obnizylam do 230C i pieklam 10 minut. Dopiekalam 20 minut w 210C.





przepisy


