Trochę słońca w całym mieście. Pasta z suszonych pomidorów.
Czasem to co banalne, jest najsmaczniejsze i ma niezwykłą moc przywoływania pięknych chwil.Patrzycie na stos zdjęć i widzicie tylko kolejne obrazy.
I chcecie czegoś bardziej namacalnego.
Sięgacie do lodówki i wyjmujecie z niej garść czerwonego, soczystego słońca.
Odkręcacie mały słoik i wracają do Was wakacyjne wspomnienia.
Są tylko Wasze i chcecie się nimi podzielić tylko z najbliższą Wam osobą.
Jeśli tak jak ja nie lubicie sklepowego koncentratu pomidorowego, to w te pędy biegnijcie do sklepu i kupcie opakowanie suszonych w słońcu pomidorów. Niech to bedą takie pomidory, które mają intensywnie czerwoną skórkę i które nie pływają zanurzone po szyję w oleju. Zróbcie najlepszy na świecie domowy koncentrat i zachowajcie go na jutro. Pokażę Wam, do czego go użyć.

PASTA Z SUSZONYCH POMIDORÓW
100g suszonych na słońcu pomidorów2 ząbki czosnku1 łyżka oliwy z oliwekkilka kropel octu balsamicznego
Pomidory umyj i namocz we wrzącej wodzie. Pozwól im chłonąć ją przez nie więcej niż 30 minut.Przełóż je do wysokiego, wąskiego naczynia, dodaj obrane ząbki czosnku, odrobinę wody, w której się moczyły oraz oliwę z oliwek.Zmiksuj wszystko blenderem na gładką (lub mniej gładką) masę.Dopraw octem balsamicznym, schowaj do słoika, zakręć i trzymaj w lodówce. Uważaj, żeby nie zjeść całej jego zawartości, bo jutro pokażę Ci do czego taką pastę można wykorzystać.
Smacznego!



przepisy


