Tradycyjna konfitura z czarnej porzeczki
Dzisiejszy wpis odrobinkę po sezonie, ale konfitura z niego tak smaczna, że warto o nim wspomnieć nawet teraz. W zeszłym roku przygotowywałam już konfiturę z czarnej porzeczki, jednak tamta była zupełnie inna. Bardziej płynna i zawierała całe owoce. Tegoroczna jest bardziej jak dżem. Owoce się rozgotowały i całość jest bardzo gęsta. Obie konfitury pyszne i obie polecam. Przepis zaczerpnięty z bloga ChilliBite.

Składniki:
- 2,5 kg czarnej porzeczki
- 100 ml wody
- 400 g cukru
Porzeczkę dokładnie obrać z gałązek, listków i ogonków. Opłukać i wrzuć do szerokiego garnka z grubym dnem. Wlać wodę, przykryć przykrywką i dusić, aż porzeczki zmiękną i puszczą sok - może to potrwać około 30 minut. Potem odkryć, zmniejszyć gaz na minimalny i
dusić bez przykrycia przez około 1,5 godziny - koniecznie należy mieszać co jakiś czas, by porzeczka nie przywarła do dna. Po tym czasie wyłączyć gaz i pozostawić do wystudzenia (najlepiej na noc).
Następnego dnia, gdy już widać konsystencję owoców na zimno, ponownie je zagotować i stopniowo dodawać cukier (gdy tylko się rozpuści w owocach, spróbować, czy ma odpowiednią słodkość). Porzeczkę dosładza się w zależności od słodyczy/kwaśności samych owoców. Gdy już słodkość będzie odpowiednia, konfiturę smażyć na minimalnym ogniu, aż odpowiednio zgęstnieje - w sumie około 1,5 godziny. Gorącą przekładać do czystych suchych słoików i od razu zakręcać. Przed zakręceniem sprawdź, czy brzeg słoika jest suchy.
Ja słoiki dodatkowo pasteryzowałam, oczywiście metoda piekarnikową.
Słoiki i zakrętki umyć i odstawić na suszarkę, by lekko obeschły. Następnie wstawić je do zimnego piekarnika, który rozgrzać do temperatury 120-130°C. Słoiki wypiekać przez około 15 - 20 minut. Przygotowaną konfiturę włożyć do słoiczków i szczelnie zakręcić. Natychmiast po zakręceniu ponownie wstawić słoiki do piekarnika i pasteryzować je w tej samej temperaturze przez około 15 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić słoiki w piekarniku do całkowitego wystygnięcia.
Smacznego:-)




przepisy




