tort kawowy
jedni sie dzis raduja bardziej, drudzy mniej... my jednak bardziej! i nie o polityce mowa, choc dzis wazny dzien na ktory mam swoje zdanie...bedzie jednak o jedzeniu...
jestescie jeszcze ciekawi czy wspomniany tutaj, klik klik, tort smakowal Facetowi?? otoz odpowiedz brzmi TAK TAK TAK!
Viridianka miala swieta racje! :-)
TAK, bo kawowy, a Facet uwielbia kawowe wypieki, TAK, bo Facet lubi biszkopt i ten jest rewelacyjny (o czym pisalam notke wczesniej, klik klik) oraz TAK, bo w sumie calosc byla powalajaca!
a dlaczego Viri miala racje? bo to za jej namowa upieklam ten tort. Ona rowniez przygotowala swoj wlasny, ale z zupelnie innej okazji, o czym przeczytacie na jej blogu oraz w nieco innej formie.

rok temu upieklysmy razem inny torcik (tu go znajdziesz, klik klik), wiec w tym roku postanowilysmy aby tradycji stalo sie zadosc ;-)
Kochana, dziekuje za wybor, za wspolne mailowanie (nie zgadniecie jak dlugo decydowalysmy co mamy upiec...) oraz pieczenie! za rok moze wybor bedzie latwiejszy? ;-)
i jeszcze slowko o prezentach. mimo, ze tort piekny, to najwiekszy prezent sprawil Facetowi Kruszynek! tak tak, Majanko, Ty najlepiej wiesz o co chodzi ;-)
byly dluuuuugo wyczekiwane pierwsze kroki... :-))))) o przepraszam, Kruszyn od razu zaczal biegac ;-)

tort kawowy
(srednica tortownicy 20 cm)
gotowy biszkopt z tego przepisu, klik klik
poncz:
1/3 szklanki goracej wody
2 lyzeczki kawy rozpuszczalnej
3 lyzeczki kawowego likieru (uzywam Tia Maria)
masa kawowa:
375ml smietanki kremowki (30-36%)
375g serka mascarpone
3 lyzki cukru pudru
3 lyzeczki kawy rozpuszczonej w 2 lyzkach goracej wody
upieczony i ostudzony biszkopt wyjac z formy. przekroic wzdluz na trzy blaty. nasaczyc je: poncz przygotowac rozpuszczajac kawe w wodzie i dodajac likier.
nastepnie przekladac masa kawowa.
na mase kawowa zmiksowac wszystkie skladniki.
udekorowac nia rowniez boki i wierzch tortu. zrobic dowolna dekoracje (u mnie pastylki czekoladowe).
trzymac w lodowce.




przepisy



