torcik hiszpański
Prosił, prosił i wyprosił. Długo mnie musiał namawiać. Przede wszystkim dlatego, że osobiście nie widziałam nic fascynującego w cieście złożonego niemal z samej galaretki, a poza tym zrobienie tego ciasta wydawało mi się pracochłonne. O ile pierwszy powód się nie zmienił - dalej nie wiem dlaczego mój mężczyzna zjadł niemal całą blachę nie mogąc się od niej oderwać :) , o tyle drugi powód okazał się być wyssany z palca. Nie licząc czasu oczekiwania na zastygnięcie galaretki, zrobienie ciasta jest banalnie łatwe.
Torcik hiszpański nie jest deserem w moim guście, ale patrząc na pałaszującego mężczyznę z pewnością stwierdzam, że w niektóre gusta trafia idealnie, dlatego postanowiłam przepis opublikować. A co mi tam.

Składniki:
Na spód:
- 100 g średnio-miękkiego masła
- 1 żółtko
- 1 szklanka mąki
- 1/4 szklanki cukru
Na wierzch:
- 4 galaretki w ulubionych smakach
- 200 ml śmietany kremówki
Wszystkie składniki na spód łączymy razem na gładkie ciasto. Wyklejamy nim spód tortownicy i pieczemy na złoty kolor (ok 15-20 minut).
W dwóch osobnych miskach przygotowujemy dwie galaretki dając około 1/4 wody mniej niż w przepisie. Gdy ostygną wstawiamy do lodówki, żeby się całkowicie ścięły.
Do trzeciej galaretki dajemy o 1/3 wody mniej niż w przepisie i zostawiamy na blacie. Galaretka powinna ostygnąć i lekko zgęstnieć, ale nie całkowicie.
Kremówkę ubijamy na sztywno, a następnie dolewamy do niej, stale miksując trzecią, przestudzoną galaretkę.
Dwie pierwsze galaretki wyjmujemy, kroimy w kostkę i mieszamy z otrzymaną pianką. Całość wylewamy na upieczony spód w tortownicy i wstawiamy do lodówki.
Czwartą galaretkę przyrządzamy według przepisu, studzimy i czekamy aż lekko zgęstnieje i wylewamy na całkowicie usztywnioną masę. Ponownie wstawiamy do lodówki i czekamy, aż całość będzie sztywna i ciasto będzie można kroić.
Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)



przepisy




