ostatnio szukane:

masło rodzynki cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
Aga-aa
Aga-aa Prowadzi bloga: Eksperymantalnie
Inne tego autora: Nie drażnić lwa, bo zagryzie... 70 z 381 Dorzucając węgiel do pieca...
Zapiekany camembert z migdałami i żurawiną
Składniki
05/01/2009

Terminy gonią...

Odkąd pamiętam uwielbiam sery pleśniowe. Zarówno te z białą pleśnią, takie jak camembert lub brie, oraz poprzerastane niebieskawymi żyłkami, jak gorgonozola. Nie pamiętam kiedy pierwszy raz ich spróbowałam, ale zawsze były dla mnie trudno dostępnym rarytasem. Mieszkałam w małej mieścinie, gdzie o takie sery było ciężko, poza tym w moim domu nikt ich nie jadał.
Przyrządzam je na różne sposoby, z makaronem, ryżem lub warzywami. Smakują mi w każdej postaci i za każdym razem zadziwiają swoim smakiem.
Obecnie moja lodówka w nie obfituje, gdyż przywiozłam sobie je w ramach poświątecznej wałówki od dziadków. A ponieważ terminy ważności gonią postanowiłam zjeść dziś coś na śniadanie z camembertem. Oczko podsunęło pomysł by zapiec, ale po moim ostatnim zapiekaniu, gdy ser gdzieś wyparował miałam nie mały uraz. Jednak nie należy się poddawać, nieprawdaż? Dlatego zrobiłam kolejne podejście i nie żałuję, bo się udało :)

Zapiekany camembert z migdałami i żurawiną
2 porcje

  • 1 krążek sera camembert
  • garść płatków migdałowych
  • 2 łyżeczki żurawiny ze słoika
  • 2 kromki tostowego pieczywa
Ser przeciąć w poprzek, tak by powstały dwa okrągłe plastry. Kładziemy na folii aluminiowej skórką do dołu. Pieczemy w temperaturze 180 stopni na ok. 5 minut- lepiej pilnować, bo czas jest zmienny. Po wyjęciu posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi. Podajemy z opieczonym pieczywem i kleksem żurawiny.

Zdjęcie - Terminy gonią... - Przepisy kulinarne ze zdjęciami