Tarte płatki róży
Uwielbiam różane smaki, różane nadzienie w pączkach ... ale wcześniej nigdy bym siebie nie podejrzewała o to, że kiedyś sama przygotuje taką różaną konfiturę. No ale kto z kim przestaje .... i człowiek nasłucha się i naogląda pysznych przetworów kwiatowych i też chce takie zrobić. Bo to właśnie Ala mnie tak natchnęła do utarcia płatków róży z cukrem i większych kwiatowych eksperymentów. To zrobiłam i to z przepisu, który u niej znalazłam. Oto moje pierwsze tarte płatki róży z cukrem. Płatki miałam z róży pomarszczonej, dzięki uprzejmości mojej cioci, ale od Ali się dowiedziałam, że można i z normalnych róż robić – spróbuję kiedyś na pewno. Dodam jeszcze, że pozbawianie płatków białych końcówek najlepiej robić zaraz przy obrywaniu ich z kwiatków, bo potem, to bardzo żmudna robota i można się zniechęcić;-)

Składniki:
- płatki róży
- cukier (wagowo 2 razy więcej niż płatków)
- szczypta kwasku cytrynowego lub 1-2 łyżki soku z cytryny
Płatki róży pozbawić białych końców, a następnie wrzucić do makutry i utrzeć z cukrem. Można również zrobić to przy pomocy blendera. Pod koniec ucierania dodać sok z cytryny lub kwasek cytrynowy, dokładnie wymieszać. Nakładać do wyparzonych słoików.
Ja jeszcze za radą Margot wierzch polałam spirytusem, podpaliłam i zakręciłam. Mam nadzieję, że długo tak wytrzymają.
Smacznego:-)





przepisy


