ostatnio szukane:

szyszka masło czosnek piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
ptasia
ptasia Prowadzi bloga: Coś niecoś
Inne tego autora: Tarta z cukinią i bakłażanem 151 z 500 Ostry chutney jabłkowy
Tarta z malinami i białą czekoladą (ciasto)
Składniki


Tarta z malinami i białą czekoladą (wierzch)
Składniki
27/08/2008

Tarta z malinami i białą czekoladą

Zdjęcie - Tarta z malinami i białą czekoladą - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Od kiedy zobaczyłam ten przepis Cipcipkurki na Galerii Potraw, czułam, że muszę kiedyś zrobić tartę. Po spróbowaniu pierwszego kawałka mówię z pełnym przekonaniem: róbcie, póki są maliny (albo jeżyny, też musi być pyszne)! Jeśli nie dostaniecie malin świeżych, dobrej jakości mrożone też się sprawdzą. Można zmieszać maliny z jabłkiem, najlepiej kwaśnym. Mój przepis trochę zmodyfikowany na małą foremkę.

Ciasto kruche (na małą tartę, ok. 22 cm): 150 g mąki, 75 g zimnego masła, 1,5 łyżki miałkiego brązowego cukru (najlepiej jakiegoś muscovado, u mnie najciemniejszy, z melasami), kilka łyżek zimnej/schłodzonej wody.

Masło wetrzeć z mąkę pomieszaną z cukrem na okruchy, zagnieść ciasto za pomocą zimnej wody, schłodzić ok. 30 min, rozwałkować, wyłożyć tartownicę, schłodzić 20-30 min. Podpiec do mocnego zezłocenia w 190 st. (u mnie ok. 22 min).

Wierzch: Na podpieczony spód wyłożyć posiekane 1,5 tabliczki białej czekolady, na to położyć warstwę malin (większa część 1 pojemnika powinna starczyć, jeśli malin jest za mało, można dodać np. jabłko lub gruszkę). Posypać kruszonką: 80 g mąki, 80 g cukru (białego lub brązowego, dowolnie), szczypta przyprawy korzennej, np. do jabłecznika, 80 g masła - całość zagnieść na okruchy.

Tartę piec dalsze 20-25 min w 190 st., aż kruszonka się zezłoci. Kroić dopiero, jak całkiem wystygnie, aby sok z owoców zastygł.

Zdjęcie - Tarta z malinami i białą czekoladą - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Rzecz jest wspaniała - chrupka kruszonka, bardzo kruchy, przypieczony spód, a w środku miękkie kwaśne maliny i słodka warstwa stopionej czekolady... Podobno ze względu na czekoladę, która mocno twardnieje, nie należy tarty przechowywać w lodówce, nie sądzę, by jednak był problem ze zbyt długim trzymaniem resztek - znika jak zaczarowana :)