Tarta Tatin z karczochami
To było moje pierwsze spotkanie z karczochami, więc może nie do końca udane, ale za to bardzo smaczne. Z tym przepisem z kalendarza Eli miałam najwięcej problemów, bo jakoś nigdzie nie mogłam spotkać karczochów. A wierzcie mi szukałam długo. Na szczęście udało mi się je kupić. Ponieważ nie wiedziałam za bardzo jak z nimi postąpić, to poobrywałam liście (oczywiście tylko te miękkie) i ułożyłam w tortownic. Całość bardzo mi smakowała, więc w przyszłym roku muszę z tym daniem zmierzyć się jeszcze raz:) Przepis oczywiście ze zbiorów Eli.

Składniki:
- 8-10 karczochów
- szklanka bulionu warzywnego (może być z kostki)
- około 50 g wędzonego sera lub mozzarelli
- 3-4 łyżki tartego parmezanu
- kilka bardzo cienkich plastrów wędzonej szynki speck lub innej
- ciasto francuskie lub kruche
Tortownice o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Karczochy obrać i wyczyścić środki. Łodygi odciąć przy podstawie i także oczyścić. Do niskiego garnka wlać bulion i wrzucić karczochy na około 3 minuty, by lekko się obgotowały. Następnie wyjąć, osuszyć i do każdego środka włożyć po malutkiej kostce sera. Ułożyć dowolnie w tortownicy - najlepiej kwiatem do dołu (ja z moich poobrywałam liście, a ser ułożyłam między nimi). Pomiędzy kwiatami ułożyć łodygi. Obsypać wszystko parmezanem, ułożyć plastry szynki, a następnie położyć ciasto francuskie zaginając boki do dołu. Ciasto gdzieniegdzie podziurawić widelcem i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec w temperaturze 170°C przez około 25 minut. Pyszna na ciepło i zimno.
Smacznego:-)




przepisy



