ostatnio szukane:

szyszka rodzynki cebula piwo
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
ptasia
ptasia Prowadzi bloga: Coś niecoś
Inne tego autora: Chlebek bananowy 467 z 500 Kurczę pieczone - w garnku rzymskim
Kawa mrożona (koncentrat kawowy)
Składniki
26/06/2011

Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

W Tajlandii wyróżnia się trzy pory roku (gorącą, deszczową i suchą); na południu kraju tylko te dwie ostatnie. Niezależnie od pory roku, jest - przynajmniej dla osoby pochodzącej z innej strefy klimatycznej - mniej lub bardziej gorąco i napoje, zwłaszcza chłodzące, są wskazane. Najlepiej w dużych ilościach.

O tym, że woda z kranu nie nadaje się do picia, ale o wodę pitną nietrudno, a często oferowana jest bezpłatnie, wspominałam. Ponadto sprzedawcy uliczni oferują różne słodzone napoje w psychodelicznych barwach, często pakowane w woreczki; raz skosztowałam wściekle zielonej płynnej landrynki podczas wycieczką łodzią i więcej nie eksperymentowałam. Z ciekawością za to spróbowałam napoju z sokiem z tamaryndy; smak był bardziej słodki niż kwaśny, nieco apteczny i chyba jednak wolę tamaryndę w potrawach. Sok z limonki, który piłam na Koh Tao, był doprawiony... solą i przyjemnie orzeźwiający, podobnie zresztą jak lekko kwiatowy napój z wyciągiem z zatwaru, którym zostaliśmy poczęstowani w centrum masażu na terenie Wat Pho w Bangkoku. Raz także skosztowaliśmy lekkiego soku z zielonego kokosa:

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

W zakresie napojów bardziej wyskokowych, wypróbowałam cztery tajskie piwa, o dziwnie podobnych do siebie nazwach - Singha (Lew), Leo, Tiger i Chang, i dziwnie wszystkie podobne w smaku ;); najczęściej sprzedawane w małym formacie, w osłonkach mających zapobiegać zbyt szybkiemu ocieplaniu napoju.

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Nie mogłoby zabraknąć kawy i herbaty. Jeśli powiedzenie, że cała Tajlandia przeżywa boom kawowy, jest przesadą, to przynajmniej ma to zastosowanie w przypadku Chiang Mai, zwłaszcza, że to na północy Tajlandii (okolice Chiang Rai) znajdują się plantacje kawy. W Chiang Mai piliśmy też najlepsze espresso. Poza dużymi krajowymi sieciówkami (Wawee czy Black Canyon) są też mniejsze kawiarnie, a także (oczywiście!) kawowe stragany uliczne (i jest też oczywiście międzynarodowa sieć na S vel Szmajbuks, ale to miejsce omijam z zasady szerokim łukiem ;). Ciekawe jest to, że poza kawami w stylu zachodnim (celowo piszę zachodnim, nie włoskim, bo espresso jak na mój gust było nieco przelane wodą, i objętość kawy zawsze za duża) można napić się także kawy w stylu tajskim, a ponadto właściwie każdy napój występuje w formie ciepłej i mrożonej (poza espresso), i jest wówczas od razu słodzony. Gdy tego nie sprecyzujemy przy zamówieniu, kelner zazwyczaj się upewni: "Hot? Cold?".

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Dotyczy to także herbaty; widoczna poniżej herbata z miodem i cytryną także mogła być pita na ciepło lub na zimno - i widać, jaki wariant wybrałam...

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Zamawiając kawę po tajsku spodziewałam się napoju gorącego, tymczasem jest to właśnie kawa mrożona - bardzo mocna, z długo parzonej kawy lub koncentratu kawowego, często podawana czarna.

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Tajska herbata jest także - surprise - mrożona i mocna, przy czym może być doprawiana np. tamaryndą i podkolorowana barwnikiem spożywczym (jak moja poniżej):

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Mogłoby się wydawać, że po powrocie do Polski i niższych temperatur mogłabym mieć dość napojów z lodem, ale może złapałam bakcyla, bo z dużą ciekawością przeczytałam przepis na koncentrat kawowy do kawy mrożonej na znanym blogu The Pioneer Woman Cooks. Najbardziej trafił mi do przekonania argument, że w przypadku tradycyjnej cafe con hielo gorąca kawa zbyt szybko rozpuszcza lód (prawda), który zandadto rozrzedza kawę (też prawda) i całość nie jest nigdy całkiem chłodna, chyba, żeby wypić napój duszkiem (ale chyba nie o to chodzi). Ree podaje proporcje na ogromną ilość koncentratu, ja zrobiłam z 1/2 ilości kawy (paczki 250g) i trochę innej ilości wody, a i tak mam kilka pojemników w różnych zakątkach lodówki; podobno jednak można ekstrakt przechowywać ok. 3 tygodni*(szczelnie zamknięty).

Zdjęcie - Tajskie napoje i koncentrat kawowy (na kawę mrożoną)  - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Koncentrat kawowy (na kawę mrożoną), na podstawie tego przepisu

Składniki:

  • 250g kawy mielonej
  • 3,5 litra wody (u mnie przefiltrowana)
  • do podawania: schłodzone mleko, syrop cukrowy

Wsypać kawę do dużej miski, zalać zimną wodą. Odstawić na noc (lub co najmniej 8 godzin, można na dłużej). Po tym czasie wyłożyć sitko gazą (co najmniej podwójną warstwą) i przecedzić kawę, lekko przeciskając fusy przez gazę. Powstały płyn (ponad 3 litry) - to nasz koncentrat. Przelewamy go do szczelnych pojemników/butelek/słoików i schładzamy w lodówce. Chcąc przyrządzić kawę, napełniamy (mniej lub bardziej, u mnie mniej) lodem, nalewamy koncentrat (proporcje dowolne) i schłodzone mleko. Dosładzamy do smaku (przyda się syrop do napojów, który lepiej rozpuszcza się niż nawet drobny cukier); oczywiście, gorzka kawa mrożona też jest dla ludzi, choć wyjątkowo wolę słodką. Ree sugeruje także opcję ze słodzonym mlekiem skondensowanym - nie próbowałam (jeszcze :).

* Osobiście sądzę, że 10-14 dni to maksymalny czas przechowywania.