ostatnio szukane:

szyszka masło rodzynki czosnek
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
Panna Malwinna Inne tego autora: Chlebek pita 61 z 262 Kurczak z ciecierzycą po marokańsku
Tagine z kurczakiem, daktylami i miodem
Składniki
09/02/2011

Tagine z kurczakiem, daktylami i miodem oraz Bajka o Falafelu

Zdjęcie - Tagine z kurczakiem, daktylami i miodem oraz Bajka o Falafelu - Przepisy kulinarne ze zdjęciamiDziś obiecane kilka dni temu tagine z kurczaka. Wersja ta zapewne posmakuje wielbicielom słodkich dodatków do mięska. Niestety nie wiem jak dalej będzie przebiegać moje pichcenie w ramach Festiwalu kuchni arabskiej. Mianowicie dzisiejszy dzień jest dniem "afery falafelowej". Ale po kolei. Zapraszam Was na bajkę o falafelu, a będzie to bajka z morałem.Na jednym z częstochowskich osiedli mieszkała sobie mała dziewczynka, wszyscy znali ją jako Pannę Malwinnę. Jak co dzień rano wstała, założyła swoje ulubione różowe kudłate ciapcie i zaczęła krzątać się po mieszkaniu. Dzisiejszy poranek spędzała jak zawsze na poszukiwaniu pysznych przepisów. Nagle jej oczom ukazał się falafel- apetyczny i doskonały. Więc pod wpływem dającego o sobie znać brzuszka postanowiła ten cudowny falafel przyrządzić. Otworzyła kuchenne szafki sprawdzając, czy kryją pożądane składniki. Zapowiadało się pięknie, składniki były w szafce, nie było potrzeby biegać po sklepach. Odmierzyła więc skrupulatnie składniki, wlazła na szafę by ściągnąć blender (i nawet z niej nie spadła). Wszystko władowała do miski i zaczęła blendować. Pełna radości na samą myśl o pysznych kotlecikach uśmiechała się do lodówki i innych sprzętów kuchennych. A że masa była gęsta to w przypływie diabelskiego pomysłu postanowiła między ostrza (wyłączonego lecz podłączonego do prądu blendera) włożyć wskazującego palucha ręki lewej, używanej częściej. I od tej pory wierzy w dziwne i niewyjaśnione sytuacje. Ba! Nawet w ufo mała dziewczynka uwierzy jak będzie trzeba. Paluch skrupulatnie wyciągał cieciorkę spomiędzy ostrzy...a tu hyc- spięcie prądu. I jak się domyślacie - maszyna zaczęła działać. Na całe szczęście dziewczynki był to mały impuls, który wykonał niecały obrót. Tym samym zaczęła w panice tamować bryzgającą na prawo i lewo krew. Na ratunek przybył niejaki W. królewicz ze szlachetnego rodu, który wsadził ją na pięknego rumaka i zawiózł do miejscowego znachora. Skutkiem spotkania pierwszego stopnia z blenderem- palec dziewczynki pocięty w 7 miejscach, około 7 szwów, 2 zastrzyki, zakaz gotowania na okres gojenia, uraz paznokcia z którym właśnie dziewczynka jest w trakcie wzruszających pożegnań. Ale co jak co na falafela ma nadal ochotę i jak tylko dojdzie do siebie- poczyni go.
Jaki z tej historii morał? - małe dziewczynki nie powinny bawić się sprzętem podłączonym do prądu bez nadzoru dorosłych (najlepiej aby takie czynności za ów małe dziewczynki wykonywał jakiś książę, najlepiej ich książę)- dobry falafel nie jest zły- nigdy nie wiesz kiedy się spodziewać hiszpańskiej inkwizycji
A teraz tagine. Smacznego kochani ;-)
Składniki (na 2-3 solidne porcje):[inspiracja zaczerpnięta z książki Podróże kulinarne. Kuchnia arabska]
  • 2 piersi z kurczaka (razem około 560 g)
  • 1 średnia cebula pokrojona w piórka
  • 1-2 ząbki czosnku drobno posiekane (dałam dwa)
  • pół łyżeczki kuminu
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • pół łyżeczki mielonego imbiru
  • pół łyżeczki kurkumy
  • szczypta cynamonu
  • 1/4 łyżeczki chilli w proszku
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • 189 ml wywaru z kurczaka
  • 100 ml wody
  • 40 g daktyli bez pestek podzielonych na pół
  • 30 ml miodu
  • 40 g migdałów- zblanszowanych i uprażonych
  • łyżka świeżych liści kolendry - posiekanych (dałam natkę pietruszki)
Mięso czyścimy, kroimy w grubszą kostkę. Rozgrzewamy oliwę na patelni, smażymy kurczaka z każdej strony aż się przyrumieni. Osączamy go na ręczniku papierowym.Kurczaka przed obsmażeniem możemy doprawić delikatnie solą i pieprzem, ale nie jest to konieczne. Na tej samej patelni smażymy cebulę, czosnek i przyprawy do momentu aż cebula będzie miękka. (jeśli na patelni zostało mało tłuszczu przed wrzuceniem cebuli dolewamy go troszkę) Wkładamy z powrotem kurczaka, dodajemy wywar i wodę. Dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu około 20-30 minut. (czas będzie uzależniony od tego jak duże mam kawałki mięsa, jeśli kroimy w kostkę- 20 minut powinno wystarczyć) Zdejmujemy pokrywkę, gotujemy kolejne 10 minut aż sos zgęstnieje (ja jeśli sos nie chce mi szybko gęstnieć zwiększam na chwilę ogień, sos zaczyna wówczas redukować się). Dodajemy daktyle, miód i migdały. Dokładnie mieszamy. Podajemy posypane kolendrą z ryżem lub kaszką kuskus. Zdjęcie - Tagine z kurczakiem, daktylami i miodem oraz Bajka o Falafelu - Przepisy kulinarne ze zdjęciami