ostatnio szukane:

masło rodzynki czosnek cebula
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
ptasia
ptasia Prowadzi bloga: Coś niecoś
Inne tego autora: Ptysie 462 z 500 Lody rabarbarowe
Szparagi sezamowe
Składniki
17/05/2011

Szparagi sezamowe

Zdjęcie - Szparagi sezamowe   - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Zdjęcie - Szparagi sezamowe   - Przepisy kulinarne ze zdjęciamiZjedliście już w tym roku szparagi? Ja na razie tylko raz, choć mam nadzieję, że zdążę to powtórzyć. Stojąc nad dwoma pęczkami w kuchni, wahałam się, czy zrobić pieczone, czy też tzw. "szparagi Bajaderki". Wybrałam te ostatnie, by towarzyszyły łososiowi z patelni grillowej (w wersji "nr 2"). Przyznaję, że skorzystałam z rady Bei, która także ten przepis prezentowała na swoim blogu, i dodałam startą skórkę z limonki oraz zastąpiłam cukier miodem; brązowy cukier wydaje mi się także tu na miejscu. Można by się także pokusić o dodanie paru pokrojonych na paseczki liści limonki. Danie bardzo smaczne, szybkie i proste.

  • 1/2 kg szparagów
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka cukru lub 1/2 łyżki miodu
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 ząbki posiekanego czosnku
  • ok. 3 łyżek sezamu (najlepiej uprażonego na suchej patelni)
  • opcjonalnie: skórka starta z 1/2 limonki lub 2-3 liście limonki, pokrojone w cienkie paski

Sos sojowy wymieszać w małej miseczce z cukrem/miodem i (opcjonalnie) liścmi/skórką z limonki. Szparagi umyć, pozbawić twardych końcówek* i pokroić na małe kawałki (ok. 5cm). Rozgrzać olej sezamowy na głębokej patelni/woku, dodać posiekany czosnek, krótko obsmażyć nie dopuszcząjc do zrumienienia; dodać szparagi i ciągle mieszając/podrzucając smażyć je około 4 minut. Dodać sos sojowy i jeszcze chwilkę smażyć, aż prawie cały sos wyparuje. Przełożyć do salaterki, posypać sezamem i natychmiast podawać.

* Najlepiej te końcówki ułamać - chwycić szparaga w środku i bliżej końca, nacisnąć tak, jakby był gałązką, którą chcielibyśmy przełamać, a złamie się naturalnie w miejscu, w któym kończy się część "zdrewniała". Pani Serwusowa melduje, że twarde końcówki można wykorzystać do bulionu warzywnego - jeszcze nie próbowałam, ale nie omieszkam ;)