Surówka z kiszonej kapusty z rodzynkami
Zimową porą lubię do obiadu podać surówkę z kapusty kiszonej. U nas kapustę kisi mama i jest tak dobra że właściwie to samą można ją jeść - muszę się w końcu nauczyć jak się to robi, bo w końcu to nic trudnego. Ale nie o kiszeniu miało być, a o wykorzystaniu jego efektów przecież...Do tej pory jeśli robiłam taką surówkę, to do kapusty dodawałam marchewkę i jabłko. Niedawno jednak wpadł mi w oko przepis z 'Rodzinnej kuchni "Przyjaciółki"' w którym zamiast jabłka są rodzynki. Od razu pomyślałam, że taka wersja na pewno zasmakuje mężowi. Jak się okazało, smakowała nie tylko jemu, ale i mnie, a musicie wiedzieć że ja za rodzynkami nie przepadam. Już kilka razy tą surówkę robiłam, a i mama skorzystała z tego przepisu, więc polecam wszystkim!

Składniki (na 4 porcje):
- 300 g kiszonej kapusty
- 2 marchewki
- 50 g rodzynek
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- sól i pieprz
Kapustę - jeśli jest zbyt kwaśna - opłukać, dokładnie odcisnąć, pokroić dość drobno. Marchewki obrać, zetrzeć na dużych oczkach. Rodzynki opłukać, namoczyć w ciepłej wodzie i osączyć.
Posiekaną kapustę wymieszać ze startą marchwią i osączonymi rodzynkami. Surówkę przyprawić do smaku solą i pieprzem, polać oliwą, wymieszać.




przepisy




