Śródziemnomorska sałatka z brązowego ryżu

Trochę się przejęłam się ostatnio zaleceniami USDA na temat diety XXI wieku i współcześnie obowiązującej piramidy żywieniowej. Zerknijcie tutaj, a zobaczycie, że zupełnie nie przypomina ona tej, do której przez lata się przyzwyczailiśmy. Z ciekawostek, to jej integralną częścią, oprócz rzecz jasna jedzenia, jest - aktywność fizyczna. Poza tym jest tam sporo nienajgłupszych i możliwych do zastosowania w rzeczywistości wskazówek. Między innymi radzi się, żeby połowa jedzonych przez nas produktów zbożowych była pełnoziarnista. Szczerze mówiąc w tym momencie, przynajmniej my w domu, musimy się trochę sprężyć, żeby osiągnąć zalecane normy.
Wychodząc z założenia, że jadamy obiady najczęściej poza domem - tu możemy się pożegnać z pełnymi ziarnami. Powiedzmy sobie uczciwie - w kraju, gdzie mieszkamy (o kulturze jak najbardziej śródziemnomorskiej) pieczywo jest niemalże zawsze białe i głównie pszenne, o takim dziwactwie jak kasze nikt nie słyszał (ba, nawet nie ma na nie określenia w języku portugalskim), a razowego makaronu czy brązowego ryżu jak żyję nie widziałam tu w żadnej restauracji. My niestety w dodatku, co pewnie łatwo zauwazyć na tym blogu, lubimy sobie czasem przekąsić domowe ciasta na bezwartościowej śnieżnobiałej mące. Wychodzi na to, że cała reszta jedzonych przez nas już w domu zbóż powinna być w zasadzie tylko i wyłącznie pełnoziarnista.
Jak to osiągnąć? Domowy chleb z razowymi mąkami jest już u nas właściwie oczywistością. Pozostaje więc jeszcze zamiana białego ryżu na brązowy, pełnoziarnisty i próba wprowadzenia razowych makaronów. Że ta ostatnia propozycja budzi we mnie pewien opór, bo jednak smakowo takie zdrowe makarony nie dorównują tym zwykłym z twardej pszenicy, postanowiłam częściej używać wartościowego ciemnego ryżu. Przyznam szczerze, że bardzo mi odpowiada jego nieco twardsza konsystencja, taka jakby al dente i przyjemny, nie tak neutralny jak białego ryżu, lekko orzechowy smak.
Kilka dni temu pojawił się u nas na lekki obiad pod postacią poniższej sałatki. Oprócz ryżu jest tam jeszcze wiele innych śródziemnomorskich pyszności, jak np. suszone pomidory, oliwki, czosnek i spora garść świeżych ziół. A do tego, żeby było jeszcze zdrowiej (nie zapomnijcie o zbawiennym dla nas resweratrolu) kieliszek wina, różowego - jak na ciepłe lato przystało. ;) Zapraszam do degustacji. :)
Śródziemnomorska sałatka z brązowego ryżu
3 szkl wywaru warzywnego
2 łyżeczki oliwy extra virgin
1 cebula posiekana w drobną kostkę
1 i 1/2 szkl (300g) brązowego ryżu o średniej długości ziarenkach
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
2 ząbki czosnku zmiażdżone
1/3 szkl płatków migdałowych zrumienionych na suchej patelni
1/2 szkl suszonych pomidorów dobrze odsączonych z oliwy , grubo posiekanych
1/2 szkl czarnych wypestkowanych oliwek, grubo posiekanych
1/2 szkl świeżej bazylii grubo posiekanej
1/2 szkl natki pietruszki drobno posiekanej
200g pomidorków koktajlowych pokrojonych na polówki
Dressing cytrynowo-musztardowy:
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki octu z białego wina
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
2 łyżeczki musztardy Dijon
Rozgrzewamy oliwę na dużej głębokiej patelni. Szklimy na niej cebulę, wrzucamy dobrze opłukany ryż, skórkę cytrynową i czosnek, jeszcze lekko przesmażamy i zalewamy wrzącym bulionem. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy na maleńkim ogniu, aż ryż wchłonie bulion i będzie miękki. Mi to zajęło jedynie 20min, ale czas gotowania zależy od gatunku pełnoziarnistego ryżu, są takie co będą potrzebowały i 50 min.
W międzyczasie przygotowujemy dressing mieszając ze sobą wszystkie jego składniki. Do ugotowanego ryżu dodajemy suszone pomidory, mieszamy i zostawiamy pod przykryciem jeszcze na 3 min. Dodajemy resztę składników oraz dressing i delikatnie mieszamy. Sałatkę podajemy ciepłą lub w temperaturze pokojowej.




przepisy

