Spóźniona z dynią. Zupa dyniowa z porem z grzybową nutą.
Dziś odkryłam, że spóźniłam się na mój ulubiony Festiwal Dyniowy. Nie znajduję dla siebie wytłumaczenia w tej kwestii. Posypuję zatem głowę popiołem i proszę o wybaczenie.
Wiecie, że kocham dyniowy czas. Dla mnie koniec października to początek nowego roku (vide: kalendarz Celtów). Czas rozmyślań, podsumowań, postanowień (zrzucić X kg, więcej blogować, próbować się bardziej socjalizować). Oczywiście, zawsze postanawiam wypróbować nowe przepisy. Nowe połączenia smakowe. W październikowym numerze "Kuchni" znalazłam świetne przepisy na zupy. Jedną z nich była zupa dyniowo-porowa z grzybową nutą. Nie bardzo wyobrażałam sobie ten smak, dla mnie dyniowa zupa raczej zawsze ma charakter orientalny. Tym razem spróbowałam tego połączenia - okazało się smaczne. Por nadał zupie wyrazistego smaku, prawdziwki leśnego aromatu. Zupa jest prawdziwie jesienna. Polecam amatorom dyniowych smaków.
Skladniki
- 500 g dyni pokrojonej w kostkę (u mnie gatunek hokkaido)
- 1 por (biała i jasnozielona część)
- 1 łyżka masła
- 2 łyżeczki cukru (pominęłam)
- 1,5 litra bulionu (u mnie drobiowy)
- 3/4 szklanki kremówki (dałam ok. 100 ml)
- 20 g suszonych prawdziwków
- sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa
- 2 - 3 łyżki posiekanych pistacji
- starty oscypek



przepisy

