Sos śmietanowo - grzybowy
Nie wyobrażam sobie mówienia o jesiennej kuchni bez grzybów. Takich najprawdziwszych: borowików, podgrzybków, koźlaków, rydzów czy maślaków. Choć sama nie jestem grzybiarzem (bardzo się boję, że kogoś otruję) to chętnie korzystam z grzybków (najczęściej suszonych), które podrzuca mi moja mamuś.
Dziś zaprezentuję najprostszy na świecie sos grzybowy. Pewnie nie odkryłam Ameryki, ale sposób na jego wykonanie mi się przyśnił (mnie się często śnią przepisy).
Składniki:
- spora garść suszonych grzybów
- 2-3 cebule
- 1/2 szklanki śmiatany 30%
- 5 dag masła
- ok 2-3 szkl wody
- szczypta cukru, sól, pieprz, listek laurowy.
Grzybki musimy przepłukać i namoczyć w ciepłej wodzie. Trzeba odstawić je na 40-50 minut, żeby się rozwinęły i zmiękły.
Kroimy cebule w kostkę, wrzucamy na rozgrzane masło posypujemy szczyptą soli i cukru, aby puściła sok i dusimy ją do miękkości. Dorzucamy wcześniej namoczone grzyby (jeśli wcześniej je dobrze wypłukaliśmy, możemy też dolać wodę, w której się moczyły), listek laurowy i dolewamy szklankę wody (nie dolewamy, jeśli dodaliśmy wodę spod grzybków). Dusimy całość pod przkryciem od czasu do czasu podlewająć wodą. Kiedy grzyby są miękkie możemy zająć się dodaniem śmietany.
Robimy to w sposób następujący: do pojemniczka ze śmietaną dolewamy ostrożnie wywar cebulowo-grzybowy i cały czas mieszamy (hartujemy śmietanę). Kiedy całość będzie w jednolitym, burym kolorze, wtedy powoli wlewamy do reszty wywaru cebulowo-grzybowego (oczywiście mieszamy nieustannie). Czekamy aż się zagotuje. Jeśli jest zbyt rzadkie - nie przejmujemy się, tylko gotujemy na małym ogniu, aż się zredukuje i zagęstnieje. pod koniec doprawiamy solą i pieprzem, w takich proporcjach, jakich lubimy.
Sos można podać z ryżem, makaronem, ale moim zdaniem najlepszy będzie z kopytkami lub kluskami śląskimi.
Jesli nie jestesmy fanami sosów (nawet grzybowych), starczy dodać więcej wody i mniej śmietany - otrzymamy wtedy pyszną zupę grzybową. Jesli decydujemy się na użycie świeżych grzybów, proponuję ich dać 50 dag. Nie zapomnijcie ich opłukać i sparzyć. Ta ostatnia czynność pozbawi ich goryczki typowej dla świeżych grzybków. Trick ze sparzeniem zdradził mi kucharz w jednej z włoskich restauracji.
Smacznego!





przepisy


