Sos Paprykowy
Przepis na sam sos znajdziecie w linku powyżej. Tu tylko ingredienta - sos składa się między innymi z papryk chili, migdałów, orzechów laskowych, czosnku, chleba, oliwy i octu winnego. Pewnym problemem w przygotowaniu tegoż sosu może być zdobycie suszonej papryki chili. Ja na szczęście miałem w zapasach, dawno temu kupioną, chińską ostrą papryczkę (nie wiem czy to chili ale takiej ostrości nie powstydziłaby się żadna ze znanych mi papryk). Świeżą papryką wykorzystaną w moim sosie była podłużna, ostra, czerwona chili jaką dostać można w większości supermarketów. Jako, że Pióro nie wspomina rodzaju chleba, użyłem chleba razowego - jakoś mi tak bardziej pasował. Orzech i migdały uprażyłem na patelni, choć można też pewnie to zrobić w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku. Wszystko razem, po przygotowaniu, zmiksowałem w malakserze.
Sos paprykowy Romesco wychodzi na prawdę bosko. Czuć w nim ostrość papryki przemieszaną ze smakiem razowego chleba i nutą orzechowo-migdałową. O dziwo, w świeżym sosie, słabo wyczuwalny był czosnek, choć dodałem, tak jak w przepisie 6 sporych ząbków.
Sos paprykowy Romesco rzeczywiście jest godny polecenia. Ja go zajadałem przez kilka dni niemal do wszystkiego włączając w to placki ziemniaczane (bardzo fajna para). Następnym razem postaram się poeksperymentować i dodać do gotowego już sosu odrobinę oliwy i soku z cytryny zamiast (lub obok) octu winnego.




przepisy
