Sos korniszonowy
Nigdy bym nie pomyślała, że sos z korniszonów może być taki dobry! Okazał się świetny zarówno do kotlecików, jak i do ziemniaków. Rewelacja :) Zaczynam dostrzegać potencjał polskiej kuchni :) Żałuję, że wcześniej nie miałam styczności z książką, o której wspominałam przy okazji śniadania. Oczywiście dodaję przepis do akcji Grumków pod patronatem zPierwszegoTloczenia :)

SOS KORNISZONOWY
składniki:
- 10 dkg korniszonów
- 4 dkg cebuli
- 4 dkg tłuszczu (najlepiej masła)
- 3 dkg mąki
- 1 szkl rosołu
- sól i pieprz
- cukier
- 2-3 łyżki śmietany (12%)
Cebulę obrać, posiekać, udusić na maśle. Na suchej patelni lekko zrumienić mąkę, po czym dodać do cebuli. Zalać rosołem, zagotować. Korniszony drobno pokroić (nasze były malutkie, więc je pokroiłam w plasterki), wrzucić do sosu. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem. Można dodać jeszcze 1-2 dkg masła (nie dodałam). Odlać kilka łyżek sosu do kubka, wymieszać ze śmietaną, zdjąć sos z ognia i wlać śmietanową mieszankę. Dokładnie wymieszać i od razu podawać jako dodatek do mięsa, kaszy, ziemniaków itp. Ewentualnie można odparować, żeby był jeszcze gęstszy.

A na zdjęciu są kotleciki wołowe z pieczarkami polane właśnie sosem korniszonowym, pomidor nadziewany zieloną papryką i młode ziemniaki gotowane z majerankiem. Pycha :)





przepisy

