smoothie papaja & banan & truskawki
Ponoć człowiek trzyma się swoich postanowień bardziej, gdy ogłasza je publicznie. Pora więc ogłosić - gruszka z fartuszka przechodzi na dietę. Dalej będzie gotować, dalej będzie smacznie, ale z całą pewnością będzie mniej kalorycznie, lżej i dużo zdrowiej. Ponieważ jednak nie jestem miłośniczką zielonej sałaty, kiełków i gotowanego mięsa w dalszym ciągu nie będzie tu typowo "dietetycznie". W końcu jak mam wytrwać na diecie, to musi być smacznie!
Na pierwszy ogień idzie więc owocowe smoothie. Po odwiedzinach w Biedronce wróciłam z pełną torbą egzotycznych owoców (papaja, persymona, mango...- tak, tak, w Biedronce!). Do blendera trafiła papaja. A zaraz za nią...

Składniki (na jedną porcję):
- 1/2 papaji bez skóry i pestek
- 1 banan
- 1 garść mrożonych (to ważne!) truskawek
- 1/3 szklanki mleka
- 1 łyżka pyłku pszczelego
Papaję i banana zblendować na puree. Do miksujących się owoców wlać mleko i wsypać pyłek pszczeli. Na samym końcu dorzucić truskawki i blendować aż napój będzie miał kremową konsystencję. Jeśli będzie za gęsty można dodać więcej mleka.
Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)




przepisy


