Smaki dzieciństwa #7: pożywna grochówka
Grochówka z orientalną nutką Oczywiście nie jest to zupełnie taka sama grochówka jaką jadłam w dzieciństwie. Kiedy byłam małym brzdącem zajadałam boczki, kiełbasy i inne mięsne specjały. Moja wegańska wersja grochówki, zawiera (oprócz grochu) same warzywa i przyprawy. Można pokusić się o dodanie kiełbaski albo parówki sojowej, ale to też nie jest najzdrowsza rzecz na świecie, więc lepiej poprzestać na samych warzywach i grochu. Skąd orientalna nutka? Z orientalnych przypraw.
Dlaczego warto jeść żółty groch? Z takich samych powodów co fasolę - jako roślina strączkowa jest cennym źródłem białka, witamin i składników mineralnych. Niech Was nie zmyli jego mało apetyczny wygląd.
200 g grochu żółtego (połówki), marchewka, kawałek pietruszki, kawałek selera, 2 ziemniaki, 2 łyżki suszonych warzyw (duże kawałki), 2 łyżki majeranku, 1 i 1/2 łyżeczki kuminu, 1 łyżeczka kurkumy, sól, świeżo zmielony pieprz, liść laurowy, 3 ziarenka ziela angielskiego, 3 łyżki oleju lnianego, 1/2 cebuli (posiekanej bardzo drobno), 2 ząbki czosnku (posiekane).
Groch wrzucić do garnka z gotującą się wodą. Dodać liść laurowy i ziele angielskie. Gotować 10 minut, następnie dodać pokrojone w kostkę warzywa (marchew, pietruszka, seler) oraz warzywa suszone. Po następnych 10 minutach dodać pokrojone w kostkę ziemniaki. Wodę dolewać w miarę potrzeby, jeśli wydaje nam się, że zupa jest za gęsta.Gotować do momentu aż ziemniaki zmiękną.
Na patelni rozgrzać olej lniany i zeszklić na nim cebulkę z czosnkiem, oprószyć kuminem i kurkumą, zamieszać, chwilę jeszcze podgrzewać i dodać do zupy pod koniec gotowania. Kumin i kurkumę można zastąpić gotową mieszanką curry, albo garam masala.
Zupę przyprawić - solą, pieprzem i majerankiem, ewentualnie dodać kilka kropli sosu sojowego i soku z cytryny.



przepisy



