Slow kilka o makowcach...
... czy struclach makowych - jak kto woli. Powiem krotko - nie wyobrazam sobie bez nich Bozego Narodzenia wcale. W domu mych rodzicow i dziadkow zawsze mozna je bylo znalezc wsrod swiatecznych ciast. Najlepsze piekla moja Babcia - krucho-drozdzowe ciasto i niesamowicie pachnaca masa makowa. Powiem szczerze, ze to moj makowcowy ideal. Ani ciasto ani masa makowa nie byly nigdy zbyt slodkie, lukrowa polewa, czesto z dodatkiem alkoholu i kandyzowanej skorki , byla zatem niezbedna. Taki makowiec robie i ja, zwykle trzy niezbyt grube strucle. Masa makowa jest pelna bakalii i pachnie nieziemsko...Ponizej prezentuje moja wersje bozonarodzeniowa z czarnym lub niebieskim makiem, ale przyznaje, ze takie strucle sa doskonale na kazda inna okazje, a samo nadzienie naprawde mozna dowolnie zmienic. Sprawdza sie tutaj taka sama masa, ktora przygotowuje do marcinskich rogali lub masa orzechowa z przepisu Dziuni.
Przepis na ten sam makowiec podala kilka lat temu moja cincinowa kolezanka Joanna i w podanym linku mozna podczytac wiele istotnych informacji dodawanych przez lata przez wszystkich piekacych (zycze milej lektury ;D). Przepis Joanny pochodzi z dawnego numeru Twojego Stylu i w nazwie pojawia sie nazwisko autorki p. Zofii Nasierowskiej.
Ciasto:
500g maki tortowej50g drożdży
80g cukru pudru
1/2 szklanki jogurtu greckiego
200g masła
1 jajko
3 żółtka
skórka otarta z cytryny
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
szczypta soli
Masa makowa:
500g maku
1 l mleka
100g masła
1/2 szklanki miodu
70g drobnego cukru (caster sugar)
2 jajka
50 ml rumu
250g bakalii
2-3 lyzki bulki tartej
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii lub nasiona z 1/2 laski wanilii
Przygotowanie nadzienia zaczynam zwykle dzien wczesniej. Oplukany mak zalewam mlekiem i gotuje na malym ogniu przez ok. 45 minut. Wylewam na sito, dobrze odsaczam. Potem miele dwukrotnie w maszynce. W rondlu rozpuszczam maslo z miodem, wsypuje zmielony mak i dorzucam bakalie. Mieszam gotujac przez 10 minut. Zdejmuje z ognia i zostawiam do przestygniecia.
Nastepnego dnia ubijam zoltka z cukrem na gesta mase. Bialka ubijam na sztywno. Najpierw do masy dodaje zoltka i bulke tarta, mieszam dobrze, a potem delikatnie dodaje ubite bialka i odrobine alkoholu. Masa jest gotowa.
Swieze drozdze rozcieram z 2 lyzkami cukru pudru, dodaje jogurt i dobrze mieszam. Odstawiam. Do miski przesiewam make, dosypuje reszte cukru i maslo pokrojone w mala kostke. Siekam az utworza sie grudki. Dodaje roztrzepane zotlka z jajkiem, waniliowa esencje i drozdzowy zaczyn. Wszystko lacze w kule, ktora wykladam na stol i chwilke zagniatam. Dziele kule ciasta na 3 rowne czesci i w kladam do lodowki na 30 minut, zawiniete w folie (schlodzone ciasto lepiej sie walkuje).
Kazda czesc rozwalkowuje na prostokat, nakladam mase makowa, zostawiajac z trzech stron 2cm margines (dwie krotkie i jedna dluga). Nastepnie zwijam szczuple makowce. Kazda rolade ukladam na kawalku papieru do pieczenia, uprzednio wysmarowanego maslem i zawijam makowce dosc ciasno (koncowka papieru pod spod) zostawiajac otwarte konce. Tak przygotowane ukladam na blasze. Piec rozgrzewam do 120C i wsuwam do niego blache ze struclami, zostawiam na 30 minut z uchylonymi drzwiami. Po tym czasie drzwi pieca zamykam, zwiekszam temperatre do 180C i pieke 30 - 45 minut, az skorka na makowcach bedzie rumiana. Zostawiam do ostygniecia w papierowych rulonach, swietnie sie w nich tez przechowuja. Przed pokrojeniem makowce lukruje.
Bardzo polecam!





przepisy



