Śledzie z majerankiem
Po powrocie z wakacji czekało na nas w skrzynce pocztowej wysłane przez Mafilkę zaproszenie do zabawy w Noc Kupały. Szczerze mówiąc w pierwszej chwili nie za bardzo wiedziałem jak ten temat ugryźć, ale z pomocą przyszła sama Mafilka, która na swoim blogu napisała min. w Noc Kupały "jedzono ryby, mięso, podpłomyki, miód, stosowano powszechnie olej, ocet, pito lekkie piwo i wino. No i wszechobecne były zioła: lubczyk, mięta, kminek, jałowiec, czosnek, pietruszka, tymianek czy majeranek". Ta wyliczanka przypomniała mi o przepisie na śledzie z majerankiem, który opublikowany został lata temu w miesięczniku "Kuchnia". Już w piątek zamarynowaliśmy rybę, a dziś cieszyliśmy się jej smakiem w ramach małego kolacyjnego co nieco;-)
SKŁADNIKI: 1 tacka filetów śledziowych w oleju (30 dag), 5 ząbków czosnku, 1 garść majeranku, 3/4 szklanki oliwy.SPOSÓB WYKONANIA: Śledzie osączyć z oleju i pokroić na kawałki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. Śledzie układać w słoiku warstwami, przekładając czosnkiem przesypując majerankiem i zalewając oliwą. Słoik zamknąć i wstawić na dwa dni do lodówki.





przepisy


