Śledzie po sułtańsku
Żeby przełamać stereotyp. Zaskoczyć, zaciekawić, wnieść powiew świeżości. Żeby wywołać całkiem obce uczucia, rozkołysać kubki smakowe w nieznanym im dotychczas rytmie...Czy jest na to sposób? Śledź na słodko, na czerwono, na pysznie. Żeby dać przyjemność...
Autorką przepisu na wyśmienite śledzie jest Kluczyn z Wielkiego Żarcia. Tą potrawą rozpoczynam "Kuchnię Świąteczną i Noworoczną".
Składniki:
250 dag płatów śledziowych,
2 duże cebule,
5 dag rodzynek,
1/2 szklanki oliwy,
2-3 łyżeczki soku z cytryny,
1/2 małej puszeczki koncentratu pomidorowego,
1 łyżeczka cukru,
pieprz.
Wykonanie:
Śledzie moczymy w chłodnej wodzie lub mleku przez 1-2 godziny, żeby pozbawić je zbytniej słoności. Osuszamy i kroimy na ukośne kawałki. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i parzymy przez kilka minut.
Cebulę obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy cebulę i szklimy ją. Dodajemy cukier, koncentrat pomidorowy, sok z cytryny i odsączone rodzynki. Mieszamy, dusimy przez kilka chwil, nie dopuszczając do zagotowania. Odstawiamy do ostygnięcia.
W szerokim słoiku układamy na przemian warstwy śledzi i zalewy pomidorowo-rodzynkowej (pierwszą i ostatnią warstwę ma stanowić sos), a każdą z nich oprószamy pieprzem. Zalewamy oliwą. Przed podaniem odstawiamy do lodówki na co najmniej 6 godzin, a najlepiej na całą noc.




przepisy


