Śledzie po estońsku
Dziś proponujemy Wam dwie przystawki, które serwowaliśmy naszym wczorajszym gościom. Na początek śledzie, które wszystkim bardzo smakowały;-) Jak widzicie śledzi nie smarowaliśmy śmietaną tylko podaliśmy ją w osobnym kubeczku. Tym sposobem każdy na własnym talerzu tworzył swoją ulubioną kompozycję smakową;-) Przepis na "Heeringas hapukoorega" pochodzi z bloga Nami-Nami.
SKŁADNIKI: 4 filety lekko solonego śledzia atlantydzkiego - u nas matiasy w oleju, 3 szalotki lub 1 - 2 średnie cebule, 1/3 szklanki kwaśnej śmietany, 2 - 3 ugotowane na twardo jajka, posiekany świeży koperek - u nas również natka pietruszki.
SPOSÓB WYKONANIA: Pokroić śledzie w 1 x 2 cm kawałki i ułożyć na półmisku. Śledzie posypać pokrojonymi w bardzo cienkie plasterki cebulami. Wierzch posmarować kwaśną śmietaną. Jajka podzielić na białka i żółtka. Drobno posiekać. Śledzie przybrać liniami utworzonymi z posiekanego koperku, żółtek oraz białek. Schłodzić w lodówce. Podawać z chlebem żytnim lub młodymi ziemniakami.





przepisy



