Śląskie rolady wołowe
Klasyk kuchni śląskiej, którego nie jedliśmy od dobrych kilku lat i który szczerze mówiąc po tak długiej przerwie nie zrobił na nas większego wrażenia. Mamy swój hit w tej kategorii, a są nimi zrazy zawijane po luzońsku, które przygotowujemy co roku na Wielkanoc i przy których śląskie rolady wypadają smakowo dosyć blado. Przepis pochodzi z książki Wery Sztabowej "Krupnioki i moczka czyli gawędy o kuchni śląskiej".
SKŁADNIKI: ładny kawał chudej wołowiny (ok. 60dag), sól, pieprz, musztarda, płat słoniny lub wędzonego boczku, plasterki cebuli, mąka, tłuszcz do smażenia, liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego, gęsta śmietana. SPOSÓB WYKONANIA: Wołowinę rozciąć na 4 plastry. Zbić cienko, oprószyć solą i pieprzem. Posmarować musztardą i na każdy płat nałożyć cienki plaster słoniny lub boczku oraz kilka plasterków cebuli. Zwinąć rolady i związać białą bawełnianą nicią. Oprószyć mąką, smażyć na gorącym tłuszczu, podlać wodą i dusić do miękkości. Pod koniec duszenia dodać liść laurowy i parę ziaren ziela angielskiego. Sos doprawić gęstą śmietaną.




przepisy


