Skaliste ciasteczka Hagrida
Któż nie zna Harry'ego Pottera lub przynajmniej raz o nim nie słyszał? Ja co prawda książek nim w roli głównej nie czytałam, ale oglądałam dwa filmy które powstały na ich podstawie. Znam więc Hagrida, strażnika kluczy w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Nie wiem jednak czy lubił one takie właśnie ciastka, ale w jednym ze starych numerów miesięcznika "Claudia" znalazłam ten przepis, a że nazwa i same ciastka mi się spodobały, wycięłam go i zachowałam. Kiedy przygotowywałam się do Orzechowego Tygodnia trafiłam na niego i wspólne pieczenie skalistych ciasteczek zaproponowałam Atinie i Majanie. Pomyślałam sobie, że skoro obie mają synków starszych od mojego, to na pewno znają oni już sagę o Harrym i takie ciastka na pewno im się spodobają. Mój synek jest jeszcze za mały na takie książki, ale ciasteczka z chęcią zjada, głównie dlatego że jest w nich czekolada :]Ciastka są proste i dość szybkie do zrobienia, poza tym ciekawie wyglądają. Dla mnie są jednak troszkę za słodkie, więc następnym razem dałabym mniej cukru. Ale i tak są pyszne!

Składniki [na około 20 ciasteczek]:
- 2 białka
- 100 g cukru [radzę dać mniej]
- 130 g wiórków kokosowych
- 50 g mielonych orzechów laskowych
- 60 g mąki pszennej
- tabliczka gorzkiej czekolady
Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Delikatnie łyżką wymieszać z mąką, potem z wiórkami, orzechami i posiekaną drobno czekoladą.
Z masy łyżeczką formować stożki i układać na wysmarowanej tłuszczem blasze.
Wstawić do nagrzanego do 170 st.C piekarnika i piec 30 minut.
Kiedy wystygną, posypać cukrem pudrem.
Po upieczeniu ciastka z wierzchu były nieco twarde, ale po nocy spędzonej w zamkniętym pojemniku zmiękły.





przepisy


