salatka z buraczkiem i feta
jak bylam mala mowiono na mnie wrobelek. a raczej mowiono o mnie: je jak wrobelek. z najwieksza irytacja spotykalam sie na babcinych rodzinnych obiadach, ale na szczescie jeszcze nie znalam pojecia irytacja ;-) pelne oczekiwania spojrzenia, kiedy ona w koncu zje ten rosol?!, gdy kazdy juz mial w glowie tylko schabowego, a bacia nigdy nie chciala odpuscic i lala rosol az po brzegi talerza...kto by przypuszczal, ze z tego niejadka wyrosnie taki smakosz :-)

a dzis? lubie jesc. lubie dobrze zjesc. lubie klasyke w kuchni, ale i eksperymenty. nie lubie sie za to nudzic. i pewnie stad powstala pewna salatka z buraczkiem, o ktorej Wam wspominalam tutaj, klik klik. na przekor nudzie.

a jeszcze dzis, kiedy widze spojrzenia Kruszynka pt.: mamo, czemu musze to jesc?, kiedy wciskam mu bioobiadki marze, zeby z takiego niejadka jak kiedys ja, stal sie smakoszem...

salatka z buraczkiem i feta
(2-3- osoby):
garsc lisci salaty (sprawdza sie zwykla zielona salata lub rukiew, raszponka)
2 buraki
garsc platkow migdalow
50g sera feta
odrobina oliwy z pierwszego tloczenia
odrobina soku z cytryny
sol, pieprz ziolowy
buraki wyszorowac, ugotowac, obrac, a nastepnie przekroic na cwiartki. pokroic je w cieniutkie plasterki.
platki migdalow uprazyc na suchej patelni.
do miski wrzucic rozszarpane liscie salaty. polozyc na to czesc buraczkow. posypac rozkruszona polowe fety. znow warstwa buraczkow i fety. a na koniec posypac uprazonymi platkami migdalow. skropic salatke oliwa, sokiem z cytryny. doprawic do smaku sola i ziolowym pieprzem.




przepisy

