Sałatką w jednokomórkowce :)
Tak sobie siedzę na moim kuperku, co chwilę spoglądam w bok, gdzieś jednokomórkowce mają niezłą zabawę i się zastanawiam co z tego wyrośnie...No właśnie co, jak na razie to nic dobrego się nie zapowiada. Niektórzy chyba chcą od razu Rzym zbudować pomijając babki z piasku... Niby wszystko szło dobrze, ale... No właśnie to małe ale, ale o tym później ;)
Bananowy chlebek z Weekendowej piekarni ma jeszcze szansę wyjść, więc nie ma co się załamywać. A w ramach polepszenia sobie humoru i spałaszowania powoli dostającego nóżki awokado, zrobiłam sobie prostą sałatkę, inspirując się sałatką Asi . 
Sałatka z kuskusem, awokado, orzeszkami nerkowca i pleśniakiem.
- 50 g kaszy kuskus
- pół średniego pomidorka
- 6 czarnych oliwek
- ok.50 g obranego i pokrojonego na kawałki awokado
- 20 g sera lazur z białą pleśnią (Tilii dzieki :*)
- 10g orzechów nerkowca, zgrilowanych na suchej patelni
- oregano, suszony szczypiorek, pieprz
- bulion/woda
- ew. oliwa
- sok z cytryny-kilka kropel
Na kaszę wyłożyć awokado i skropić sokiem z cytryny, by nie zciemniało. Dodać ser, orzeszki, pomidor i oliwki. Doprawić oregano, suszonym lub świeżym szczypiorkiem i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Można dodać jeszcze oliwy dla smaku, ale ja nie dodałam.

Nie zrobiłam identycznej sałatki z jednego prostego powodu...braku wszystkich składników ;) Jednak moja wersja wyszła bardzo smaczna i wciągająca, że chcę jeszcze! Nawet ten śmiesznie wyrastający chlebek obok mnie nie jest w stanie zepsuć mi humoru ;)
p.s. to już tydzień bez grama nikotyny :) trzeba to oblać! ;)
p.s.2. tak jak obiecałam sobie i Oczku zrobiłam drugie podejście do awokado i przyznam, że teraz mi smakowało...pewnie miejsce spożycia na to wpłynęło ;)




przepisy


