Sałatka na deszczowe majowe śniadanie

Majowe śniadanie - w taki majowy dzień jak dzisiejszy?
Bardziej przypominający październikową jesień?
Mnie pasuje do pogody jakaś pyszna sałatka, zrobiona ze smakowitych składników.
Taką sałatkę można pokroić poprzedniego dnia wieczorem, schować na noc do lodówki, a rano przed jedzeniem doprawić przyprawami i wymieszać z sosem.
To kolejna wersja sałatki z moimi smakowymi odkryciami z ostatnich miesięcy.
Odkąd odkryłam selera naciowego mogę go jeść ciągle.
Bardzo mi smakuje, szczególnie, że zawsze lubiłam seler korzeniowy (lub jak kto woli bulwiasty).
Jego dodatek sprawia, że każda sałatka niezależnie od innych składników będzie smakowicie chrupiąca.
Drugim moim odkryciem jest suszona żurawina - to dzięki Ewelce.
Jakoś wcześniej omijałam ją (tzn. żurawinę) na stoiskach z bakaliami, ale wystarczyło raz spróbować, żeby się prawie uzależnić.
I jeszcze słówko o orzechach włoskich , chociaż to moje odkrycie sprzed wielu lat.
Orzechy dodane do sałatki i pozostawione w niej na kilka godzin odzyskują miękkość świeżych i nie trzeba ich jakoś specjalnie moczyć.
Składniki: (dorzucamy w dowolnych ilościach)
- seler naciowy
- kukurydza w puszce
- suszona żurawina
- kiełbasa szynkowa
- ananas w plastrach (z puszki)
- orzechy włoskie
Sos:
- jogurt naturalny
- majonez
- cukier, sól, pierz
Wszystkie składniki pokroić w dowolny sposób - w kostkę lub w paseczki.
Doprawić solą i pieprzem.
Cukier dokładnie wymieszać z jogurtem, dodać majonez, a następnie wymieszać z sałatką.




przepisy


