Sałatka grecka

W ostatnim barkowym zaproszeniu, Pela zaproponowała nam ciekawą zabawę. Każdy chętny miał do przygotowania dwie sałatki, w tym jedną, która do tej pory została opublikowana w ramach wcześniejszych zaproszeń przez innego bloggera. Postawiłam na horiatiki, grecką sałatkę wiejską, którą do III Baru Sałatkowego dodała Mirabelka. W przepisie nie było zielonej papryki, jednak ja najczęściej spotykałam się do tej pory z wersją z jej udziałem, dlatego też postanowiłam dodać ją do sałatki. Myślę, że jest to klasyk, który lubi każdy z Was. Co do samej sałatki, to chętnie poznałabym oryginalną jej wersję (nie wiem na ile moja jest do niej zbliżona), chociaż zapewne w różnych regionach Grecji pojawiają się jej liczne odmiany (tak jak u nas ma to miejsce z sałatką warzywną). Zauważyłam pewną polską mentalność, by nazywać każdą sałatkę, która ma w składzie ser feta, grecką. Podobnie, jak potrawy z dodatkiem kukurydzy i czerwonej fasoli niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stają się dla niektórych daniami z kuchni meksykańskiej. Czy też smażony ryż nagle staje się klasycznym risotto. Co do samej "greckiej" sałatki, najdziwniejszą, z jaką do tej pory się spotkałam była wykonana z sałaty lodowej, pomidorów, groszku konserwowego, ogórków kiszonych (!), jajka i fety. Jak bardzo wierna jest oryginałowi moja? Nie mam zielonego pojęcia. Może Wy powiecie mi więcej w tej kwestii.

GRECKA SAŁATKA WIEJSKA (HORIATIKI)
Składniki (na 6 porcji):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia grecka]
- 250 g sera feta
- 5 średnich pomidorów
- 2 małe świeże ogórki
- 1 duża pokrojona w plasterki cebula (pokroiłam ją w piórka)
- szklanka czarnych oliwek
- 1 zielona papryka pokrojona w paski (dałam od siebie)
- dressing: pół szklanki oliwy, 1/4 szklanki octu z białego wina, 1 drobno posiekany ząbek czosnku, sól i pieprz do smaku, łyżeczka posiekanego świeżego oregano (na taką ilość sałatki daję łyżkę świeżego oregano)




przepisy

