Ryż smażony z brokułami i kurczakiem
To mi się przytrafiło, hmmm, raczej trafiło.Nie, źle piszę, dostało mi się i to całkiem całkiem.
W piątek do biura podjechał Pan z wielgachnym kartonem (nie skłamię jak napiszę że tak wielkim jak pół mnie). Pan powiedział, że to dla mnie, a ja z przerażeniem odebrałam paczkę i grzecznie podpisałam.
Tia strach ma wielkie oczy, tak jak ten karton. Karton wielki, ale na szczęście zawartość mniejsza. Zawartością ową była całkiem ciekawa patelnia. Ot taka niby patelnia, ale z podziurawionym dnem! Toć tu twierdzili mi, że może to nie do smażenia, a do bimbru pędzenia. Hehe, nie ze mną te numery. Ja wyczułam, że te dziurki do czegoś innego mają służyć. Oczywiście nie myliłam się, najpierw "obstrukcji isługi" wyczytałam, a na drugi dzień na żywo się przekonałam. Ponadto powłoka patelni mnie zadziwiła niesamowicie! Gdy na typową, nieprzywierającą, teflonową patelnię wrzuciłabym ugotowany ryż to już widzę jak niby nic nie przywiera. A tu, serio, bez kropelki tłuszczu podgrzałam ryż, wymieszałam z usmażonym na drugim biegunie patelni mięsem, doprawiłam i jeszcze warzywka wrzuciłam.

Byłam w szoku seryjnie. Przyznam, że nie wierzyłam ani w te dziurki, co powietrze cyrkulują, ani w tą powłokę ceramiczną, która naprawdę nie wymaga użycia tłuszczu- nic nie przywiera (znaczy się jedzenie, innych rzeczy nie próbowałam smażyć), a wskaźnik temperatury na uchwycie naprawdę czerwienieje wraz z rozgrzewaniem się patelni- zupełnie jakby się zawstydził.
Trochę mnie te dziurki wnerwiły, nie powiem, gdyż jak ze swoją kurczakowi siłą ryżem merdałam. Wtedy ziarenka mi uciekały, jakby się naszego żołądka bały.

No nic nie ma co dalej pisać, dostałam, przetestowałam i szczerze polecam. Jakby była be to bym napisała, a nie zachwalała,
Patelnia zwie się Dry Cocker Delimano i jest niesamowita. Już sobie Lord wybrał co następnego mam na niej upichcić- o taki tam kurzy cyc z żurawiną i żółtym serem

Smażony ryż z kurczakiem, suszonymi pomidorami i brokułami
2 porcje
100 ryżu brązowego jaśminowego
kilka różyczek brokuł
garść zielonego groszku (u mnie mrożony)
pierś z kurczaka
kilka suszonych pomidorów
pieprz cayenne, sól, mielona papryka wędzona, pieprz czarny
sos sojowy
oliwa
Ryż wrzucić do wrzącej wody i gotować ok. 20 minut. Odcedzić, przelać zimną wodą i odstawić.
Pierś z kurczaka oczyścić, pokroić w kostkę i zamarynować w ulubionych przyprawach (u mnie sos sojowy, pieprz, przyprawa kurczak złocisty oraz odrobina mleka). Brokuły (u mnie mrożone) wrzucić do garnka z odrobiną wrzącej wody (tak by przykrywała dno) i gotować na parze kilka minut. Groszek zalać wrzątkiem i odcedzić po kilku minutach.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić kurczaka, przykryć pokrywką i smażyć na małym ogniu. Gdy mięso zacznie się ścinać na patelnię wrzucić ryż, pokrojone suszone pomidory i warzywa. Wymieszać, chwile jeszcze smażyć pod przykryciem i doprawić do smaku.




przepisy




