Ruskij standart
Zadzwonilam rano do naszej przyjaciolki i mowie: "Gotuje dzis po rusku, po raz ostatni, jemy kolo piatej". Nawet nie pytala co bedzie, a zawsze pyta.Tuz przed piata glosne stukanie do drzwi, a w progu usmiechniete buzie mojej przyjaciolki i jej meza (dzieci "sprzedali" dziadkom). W reklamowce Stolichnaya - "A tak po drodze kupilismy", dodala widzac moje zaskoczenie, "dobrze kupilismy mam nadzieje. Do ruskiego jedzenia - ruska wodka. Piwa nie ma, wina nie ma. Wodka to chyba standart?" Tak! Ruskij standart!
I tak sobie milo gawedzilismy, oni okupujac kuchenny stol, ja przy piecu, przygotowujac kolejne potrawy z ktorych slynie rosyjska kuchnia. Byly bliny gryczane z oberzynowym "kawiarem" i soljanka z mieszanych grzybow, w towarzystwie mieszanych pikli ;D
Potem Boef Stroganow z pieczonymi kawalkami ziemniakow i zielona salatka. Popijalismy wodeczke w kieliszeczkach i herbate, niestety nie z samowara, zagryzalismy lepeshki z kwasna smietana i sluchalismy ruskiego folku. Tak to, Joanno, uczcilismy ostatni dzien Twego Festiwalu :D

Grzybowa Soljanka
50g masla
2 cebule, posiekane
450g mieszanych swiezych pieczarek
1.2 litra warzywnego wywaru
4 lyzeczki pomidorowego puree
2 ogorki konserwowe
1 ziele angielskie
1 czubata lyzka kaparow ze slonej zalewy
szczypta soli
6 ziaren pieprzu, zgniecionych grubo w mozdzierzu
zielona pietruszka
pikle (np. korniszony, kapary, oliwki)
W garnku roztopilam maslo, dodalam cebulke, smazylam 10 minut, dodalam grzyby i smazylam ok. 5 minut. Gdy cala woda wyparowala, do granka wlalam wywar, doprowadzilam do wrzenia, zmniejszylam ogien i na malenkim, gotowalam pol godziny.
W miseczce rozprowadzilam puree kilkom lyzkami wywaru, dodalam mieszanine do zupy, wraz z pokrojonym w kostke konserwowym ogorkiem, kaparami, zielem, sola i ziarnami pieprzu. Gotowalam jeszcze 10 minut. Podalam z zielona pietruszka, piklami i chlebem.




przepisy

