Rostbef z grzybkami
To jest danie resztkowe J
Został mi jeden plaster rostbefu a w lodowce znalazłam cebulę i resztę zamrożonych grzybów mazurskich.
No więc kotlet usmażyłam na oleju z niewielkim dodatkiem soli.
Grzyby rozmroziłam, pokroiłam w paski i podsmażyłam na posiekanej i uprzednio podsmażonej cebuli – jakieś 15 minut wszystko trwało. Pod koniec dodałam na patelnie łyżkę masła. Posypałam całość solą i pieprzem i już.
Do tego dania moim zdaniem świetnie pasuje makaron tagliatelle albo inny długi i płaski. Mogą być też pieczone ziemniaki albo od biedy frytki.
Proste, prawda? A jakie smaczne J

PS: w wersji bezmięsnej do grzybów można dodać śmietany i powstanie wspaniały, kremowy sos - wtedy już tylko z tagliatelle - pycha!




przepisy


