razowe penne z łososiem i sosem porowo-śmietanowym
Wędzony łosoś - moja nowa miłość. Odkąd po raz pierwszy zrobiłam makaron z sosem kremowo-serowym z dodatkiem szpinaku i łososia zakochałam się bez pamięci. Do powyższego przepisu jeszcze z pewnością wrócę - nie daruję sobie, żeby go nie opisać, jednak póki co postawiłam na coś ciut lżejszego :)
Ostatnio zakupiłam sporą porcję łososia. Pierwsza część wylądowała w omlecie, a dwie pozostałe czekały w lodówce na swoją kolej. Dziś nadeszła pora na drugą część. Po wstępnym przeglądzie lodówki i odnalezieniu lekko podwiędłego pora już wiedziałam co z nią zrobić :)
Moje noworoczne postanowienie dotyczące zdrowszego odżywiania się może nie wychodzi mi na szóstkę, ale jakąś mocną czwórę i tak mogłabym sobie postawić. Za to to danie z pewnością jest na piątkę :)
Składniki na dwie porcje:
- 2 garście razowego penne
- 50 g łososia wędzonego
- 1 mały por
- 100 ml śmietanki (ja użyłam rama creme fine z obawy przed zważeniem)
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- sól
- pieprz
- gałka muszkatołowa
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Odcedzamy
Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy drobno pokrojonego łososia i czekamy aż zrobi się blado-różowy. Wtedy dodajemy poszatkowanego pora, przyprawiamy pieprzem i gałką muszkatołową oraz jeśli ktoś ma ochotę to odrobiną soli (ja zrezygnowałam) i podsmażamy chwilkę. Na koniec dodajemy śmietankę i podgrzewamy (ale nie gotujemy). Gotowym sosem polewamy makaron.
Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)



przepisy

