rabarbarowy fool
czym pachnie u Was w maju??u mnie bzem i resztka musu rabarbarowego ;-)
obiecuje sobie nie kupic juz tych zielonych (rozowych niestety nigdzie nie znalazlam :-() badyli w tym sezonie. objadlam sie nim za wszystkie czasy! hehe... raczej do nastepnego roku ;-)
poza tym wlasnie rozpoczyna sie sezon na tysiace innych cudownych owocow, wiec bedzie z czego wybierac!
zanim jednak w brulionie nastapi nowa era (bez rabarbaru ;-)) zapraszam na ostatki z badyli. i tak oto przedstawiam rabarbarowy fool.
fool to nic innego jak mus na bazie smietanki kremowki z owocowym puree. mocno schlodzony smakuje wybornie. niestety w przeciwienstwie do deseru z jogurtem i musem rabarbarowym (klik klik) ma znacznie wiecej kalorii... ale kto by sie nimi przejmowal? ;-)
na wyspie czasem dodaje sie do tego deseru custard. ja jednak siegnelam po klasyczny fool na samej smietance.
p.s. polecam fool rowniez z jezynami lub agrestem.
*pomysl ze strony joy of baking

rabarbarowy fool
(2 male porcje)
100ml smietanki kremowki (30-36%)
1 czubata lyzka cukru-pudru
3 czubate lyzki musu rabarbarowego (tu znajdziesz przepis, klik klik)
mus rabarbarowy mocno schlodzic. kremowke ubic na wpol sztywno. dodac cukier puder. wymieszac. nastepnie dodac mus rabarbarowy i ponownie wymieszac.
deser mocno schlodzic. co najmniej godzine w lodowce, ale polecam dluzej.




przepisy


