Prażenie orzechów
Prażenie orzechów, nasion, pestek wygląda w każdym przypadku identycznie i proste jest jak drut (uwaga, prażenie ryżu nie należy do tej kategorii bo, o ile mi wiadomo, ryż prażony wymaga skomplikowanych procesów technologicznych - być może się mylę ale ... tak mi się jakoś wydaje). W celu uprażenia rzeczonych nasion i spółki na suchą, rozgrzaną patelnię wrzucamy nasz podmiot prażenia i na średnim ogniu grzejemy, od czasu do czasu potrząsając aby nasze orzeszki, nasionka, pestki czy co my tam mamy, dobrze się z obu stron rozgrzały. I ... to wszystko. Proste, prawda? Jedyną 'trudnością' może być niedopuszczenie do przypalenia ale jeśli nie zostawimy patelni bez opieki, to wszystko powinno być OK. I jeszcze jedna uwaga. Niektóre prażone pestki i nasionka (nie dotyczy to orzechów) potrafią po pewnym czasie skakać a wręcz wyskakiwać z patelni przyda się wtedy pokrywka. Jak większość z nich zaczyna podskakiwać znaczy, że proces prażenia można zakończyć.
Co można prażyć? Prawie wszystkie z rzeczonych pestek, nasion, orzechów. Np. orzechy włoskie, laskowe, pinii, sezam, pestki słonecznika, pestki dyni.
Po co prażenie? A no po to aby zmienić i uwydatnić lekko smak, do niektórych przepisów zaleca się prażenie. Do jakich? Jutro jeden z takich przepisów. Dobranoc.



przepisy

