Podniesc cie na duchu?
Kto probowal tiramisu, chocby raz w zyciu, wie, ze nazwa deseru to strzal w dziesiatke! Tiramisu to przeciez wloskie "podnies mnie na duchu/lift me up". Nic dziwnego, skoro dominuje tutaj aromatyczna kawa, a smaku dopelnia delikatne mascarpone i migalowe Amaretto. Taka kompozycja napeawde moze poprawic samopoczucie.Popularnosc tiramisu dawno juz przekroczyla granice Italii, gdzie od lat, wielu wloskich cukiernikow probuje dowiesc, ze deser jest wlasnie ich pomyslem. Nawet jesli nigdy nie dowiemy sie, kto jest tworca tej niebianskiej slodyczy, deser ten pozostanie klasykiem, chetnie serwowanym zarowno na wystawnych przyjeciach, jak i w naszych domach - na zakonczenie posilku.
Ja sama od lat z luboscia testuje nowo zdobyte przepisy na "tiramisu", ekserymentuje mieszajac ze soba rozne rodzaje serow, wprowadzam nowe skladniki i zmianiam alkohole, wyszukuje w sklepach coraz to nowe biszkopciki. Wariacjom tiramisu mogloby nie byc konca, gdybym tak bardzo nie lubila delikatnego, a zarazem intensywnego smaku tiramisu klasycznego.
Tym razem wybralam perfekcyjny wrecz przepis Eli z My Best Food, do wykonania ktorego uzylam wloskiego mascarpone Virgilio, ciasteczek Vicenzi i doskonalego lekko gorzkiego Disaronno Originale.

Tiramisu Eli 2 zoltka3 lyzki cukru pudru500g mascarpone150ml smietanki kremowej (u mnie double cream)2 szklanki mocnej swiezo parzonej kawy3-4 lyzki Amarettosavoiardikakao Na pocztek przygotowalam prostokatne naczynie - wylozylam je folia kuchenna. Nastepnie zaparzylam kawe, gdy napar stygl ubilam zoltka z cukrem na parze, az powstaly krem potroil swoja objetosc. Zostawialm do ostygniecia. W jednej misce ubilam mascarpone, a w drugiej smietanke. Dodalam je do masy zoltkowej delikatnie mieszajac (fold in).Biszkopty maczalam w kawie z Amaretto i ukladalam je w przygotowanej formie, na to wylozylam czesc kremu i posypalam wierzch gorzkim kakao. Powtorzylam cala czynnosc z reszta skladnikow. Deser wstawilam do lodowki (na noc). Przed podaniem posypalam kakao.




przepisy

