Po rosyjsku - nie tylko w kuchni!
Ostanie kilka dni uplynelo nam w prawdziej rosyjskiej atmosferze, a to glownie za sprawa Joanny (znanej rowniez jako Krolowa Sernikow) z forum Cincin i jej FKR, czyli Festiwalu Kuchni Rosyjskiej.W srode delektowalismy sie Ucha, pyszna rybna zupa, ktorej zapach przywodzil wspomnienia z Leningradu sprzed wielu, wielu lat.
W czwartek na stole krolowaly kotlety pozarskie, ktore w szczegolnosci upodobala sobie moja mala coreczka - zjadla az 3 pokazne sztuki!
W piatek - prawdziwy zbieg okolicznosci - wybralismy sie na koncert, jednym z wykonawcow byl siedemnastolatek przygrywajacy na akordeonie rzewne ruskie melodie i nie moglismy sobie z mezem odmowic nucenia, ba odspiewywania niektorych zwrotek. Ach jak sie nam dobrze (czytaj: slowiansko) w sercu zrobilo, tak bardzo, ze w drodze powrotnej postanowlilismy kupic sobie butelke rosyjskiej wodki (ktorej straczy nam chyba do nastepnego FKR :DDD).
Dzis ugotowalam nam pysznego barszczu z ostatnich juz wlasnych buraczkow i ulepilam bez mala 100 syberyjskich pierogow (ruskim zwyczajem nie liczylam, bo ponoc policzone rozklejaja sie w trakcie gotowania ;D)
Pielmieni - пельмени500g maki (uzylam Doves Pasta Flour)
3 jajka
6-8 lyzek wody
szczypta soli
Zmaki, jaj, soli i wody zagniotlam twarde makaronowe ciasto. Gotowe podzielilam na 4 czesci, ktore przykrylam odwrocona do gory dnem miska i zostawilam na 15 minut.
Przygotowalam:
Farsz:
800g mielonego miesa (wolowina z wieprzowina po na pol)
3 duze cebule, drobniutko posiekane
2 lyzki posiekanej zielonej pietruszki
2 lyzki mielonej kolendry
1/2 lyzeczki startej galki muszkatolowej
sol i swiezo mielony pieprz
woda
roztrzepane bialko
Wszystkie skladniki dobrze wymieszalam rekami, dodajac tylko tyle wody, aby farsz stal sie bardziej plastyczny.
Kawalki ciasta rozwalkowywalam na cieniutkie placki i okragla foremka (sr. 7 cm) wykrawalam kola. Na srodek kazdego, wkladalam kulke uformowana z lyzeczki farszu. Smarowalam dookola roztrzepanym bialkiem, chwilke odczekalam. Skladalam pierogi na pol, dociskalam zlaczenie, laczylam konce, tak aby powstaly "uszka".
Gotowalam pielmieni w osolonej wodzie przez 15 minut. Podalam okraszone zrumieniona cebulka. Pyszne!
Pozniej, siedzac przy kominku, popijalismy dobrze schlodzony Русский стандарт... на здоровье!




przepisy


