Pischinger (andrut z masą czekoladowo - orzechową)
Mój synek uwielbia pischingera, czy andruty - różnie się mówi na ten deser. Jak doczytałam się w Wikipedii nazywanie tak przygotowanego andruta właśnie pischingerem, to regionalizm krakowski. Tak, tak wiem, że czasami trudno zrozumieć o co nam - krakowianom chodzi, dlatego jakby co to tutaj jest słownik;-) Można się tylko domyślać, że takie nazewnictwo to pozostałość po Galicji, bo pischinger jest bardzo galicyjski. Przepis znalazłam u Basi tylko, że ja podwoiłam proporcje masy, bo na moje wafle było jej za mało. Bardzo mi smakował ten deser, choć dla mojego synka numerem jeden pozostaje andrut z masą kajmakowo - orzechową. Pischingera przygotowałam w ramach Orzechowego Tygodnia i akcji Gotujemy po polsku!, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl.
Tym wpisem kończę Orzechowy Tydzień, a wszystkim biorącym w nim udział bardzo dziękuje:-)

Składniki:
- 200 g gorzkiej czekolady
- 200 g masła
- 180 g cukru
- 4 żółtka
- 200g mielonych orzechów włoskich
- 4-5 duzych wafli kwadratowych 24x24cm
Składniki na polewę:
- 75 g gorzkiej czekolady
- 35 g masła
Do posypania:
- 50 g orzechów włoskich
Czekoladę i masło roztopić w kąpieli wodnej (można również w mikrofalówce), a żółtka utrzeć z cukrem (drobny kryształ) na idealnie białą masę. Masę czekoladowa połączyć z żółtkową i bardzo dokładnie wymieszać. Następnie wmieszać mielone orzechy.
Masą smarować wafle (4-5 wafli, w zależności od gęstości masy, co zależy w dużej mierze od wielkości żółtek i tego jak drobno zmielone są orzechy). Wafle zawinąć w papier, przykryć obciążoną deseczką i odstawić w chłodne miejsce na 12 godzin.
Po tym czasie czekoladę i masło na polewę roztopić w kąpieli wodnej (można również w mikrofalówce) i oblać przygotowane wafle. Posypać posiekanymi orzechami.
Smacznego:-)








przepisy


