Pierniki. Czekoladowe!

I'm dreaming of a chocolate Christmaaaaas - mogłabym zaśpiewać. Gdy zobaczyłam ten przepis u Dorotus, wiedziałam, że muszę go wypróbować. Połączenie korzennej przyprawy piernikowej i czekolady jest dla mnie propozycją nie do odrzucenia. I to w jednym ciasteczku - bez przygotowywania polewy, malowania, zanurzania w polewie. Czekoladowe pierniczki będą pysznie wyglądać na świątecznym stole, można je zdobić dodatkowo (najlepiej na biało, dla kontrastu), są miękkie już następnego dnia, a nawet w kilka godzin po upieczeniu. I można je spokojnie przechowywać nieco dłużej, nadają się na prezent dla przyjaciół. Do ciasta dodałam miodu, natomiast podejrzewam, że z melasą pierniczki będą miały jeszcze ładniejszy kolor.
Pozytywny akcent. StolnicaCzekoladowe pierniczkiSkładniki:
- 3 i 1/3 szklanki mąki pszennej (u mnie mieszanka białej i pełnoziarnistej)
- 1/2 szklanki kakao
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 i 1/2 łyżki przyprawy korzennej do piernika
- szczypta soli
- 180 g masła
- 1 jajko
- 3/4 szklanki melasy/ golden syrupu/ płynnego miodu (dałam miód)
- 55 g gorzkiej czekolady, połamanej (u mnie 76%)
Do suchych, przesianych składników wbić jajko, dodać rozpuszczoną, lekko ciepłą mieszankę, zmiksować. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przełożyć do naczynia, zawinąć szczelnie folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 1 - 2 godziny (lub dłużej). Masa stężeje i nie będzie się kleiła.
Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmować z lodówki i wałkować na grubość ok. 3 mm lub grubsze. Wykrawać dowolne kształty. Układać na blachach wyłożonych pergaminem. Piec w temperaturze 180ºC przez 10 - 12 minut.






przepisy


