Pierniczki z Bazylei – Basler Läckerli
Tym razem wspólnie z Majanką postanowiłyśmy przygotować pierniczki z Bazylei, które ma w swoich zbiorach Bea. Pierniczki te kusiły mnie już rok temu, ale wtedy niestety zabrakło czasu na ich przygotowanie. Tym razem były na samej górze przepisów pierniczkowo - świątecznych więc upiekłam je jako pierwsze. Powiem szczerze, że czytając komentarze u Bei, troszkę się ich obawiałam, ale jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. Zastosowałam się dokładnie do podanego przepisu i wszystko się udało. Mimo, iż po przekrojeniu pierniczki wyglądały, jakby był zakalec, to jednak po przełamaniu widać, że go nie ma. Taka uroda tych pierniczków i warto zaznaczyć, że nie przypominają one zupełnie naszych tradycyjnych pierniczków. Przyznam tylko, że dla mnie one były odrobinę za słodkie, mino, że i tak zmniejszyłam podaną ilość cukru. Następnym więc razem zmniejszę ją jeszcze bardziej. A pierniczki mimo tej słodkości i tak bardzo mi smakowały.
Z informacji przeczytanych u Bei dodam jeszcze, że pierniczki te - to jeden z tradycyjnych szwajcarskich wypieków, na bazie miodu, migdałów i kandyzowanych skórek owocowych. To odmiana piernika, znana już w XIV wieku, a pierwsza oficjalna wzmianka o „Basler Läckerli” pochodzi z 1720 roku. Läckerli są chyba równie znane i popularne co szwajcarska czekolada i sery.
Majanko bardzo dziękuję za kolejne udane spotkanie w naszej wirtualnej kuchni:*
Forma 25 x 35cm
Składniki na około 50 sztuk:
- 150 g zmielonych migdałów
- 150 g kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka przyprawy do piernika
- 350 g mąki
- 10 g sody (ok. 2 łyżeczek)
- 450 g miodu
- 100 g cukru jasnego trzcinowego
- cukier puder i sok z cytryny do przygotowania lukru
Miód i cukier podgrzewać w rondelku aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Następnie gotować jeszcze około 2 minut, zdjąć z palnika i pozostawić masę do lekkiego przestudzenia.
Migdały wymieszać z drobno pokrojonymi skórkami i przyprawami. Mąkę wymieszać z sodą.
Do miodu dodać migdały i wymieszać. Następnie partiami dodawać mąkę (uwaga, masa jest dosyć gęsta i ‘ciężka’). Po dokładnym wymieszaniu, przelać masę do formy wyłożonej papierem i rozsmarować na około 1 cm wysokości. Uwaga: jako, że ciasto jest mocno klejące, czynność ta nie należy do najłatwiejszych. Przykryć foremkę i zostawić ciasto na około godzinę.
Nagrzać piekarnik do 160°- 170°C i piec przez około 15 minut. Nie mogą być zbyt wypieczone, gdyż dodatkowo twardnieją stygnąc.
Z cukru pudru i soku z cytryny przygotowujemy dość gęsty lukier. Ja zrobiłam lukier cytrynowy, jednak tradycyjnie najczęściej robi się lukier z dodatkiem kirschu.
Po wyciągnięciu z piekarnika zostawić pierniczki na kilka minut do przestygnięcia, po czym pokroić na kwadraty (około 3 x 3 cm) i polukrować. Pozostawić je do całkowitego wystygnięcia i wyschnięcia lukru, ułożyć w hermetycznych pudełkach i czekać kilka dni aż skruszeją - chociaż zaraz po upieczeniu też są bardzo dobre.
Smacznego:-)









przepisy


